Ostrożność nie zawadzi
Jak wynika z badań firmy PharmaExpert, od ubiegłego roku powoli, ale systematycznie zmniejsza się liczba aptek. Większość z tych, które zniknęły, nie poradziła sobie z ostrą konkurencją. Takie są reguły wolnego rynku. Bez względu na to, czy słusznie dotyczą one także rynku aptek, czy też nie, w obecnej sytuacji prawnej każdy właściciel apteki musi znaleźć sposób na przetrwanie.
Tegoroczni absolwenci wydziałów farmaceutycznych mają dopiero przed sobą dylematy związane z prowadzeniem apteki. Po odbyciu półrocznej praktyki w aptece otrzymali prawo wykonywania zawodu farmaceuty i wstąpili w szeregi członków okręgowych izb aptekarskich. Teraz mogą już pracować w aptekach i hurtowniach farmaceutycznych na stanowiskach zarezerwowanych dla magistrów farmacji. Podczas uroczystości ślubowania w Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Warszawie nowym członkom życzono, aby zostali docenieni przez pracodawców i otrzymywali za swoją odpowiedzialną pracę - wymierną płacę.
Atrakcyjne warunki finansowe i możliwość wdrożenia wyników własnych badań w praktyce daje praca w niektórych firmach farmaceutycznych. „To dobra alternatywa dla klasycznej drogi naukowej" - uważa Maria Majorek, która godzi pracę zawodową w laboratorium badawczo-rozwojowym Celon Pharmy z karierą naukową.
Wielu pracodawców przekonało się, że zadowolony pracownik to prawdziwy skarb dla firmy. W rozmowie z Pulsem Farmacji Ewa Jankowska, dyrektor ds. medycznych Astellas, podkreśla, że chociaż strategicznym celem firmy jest zdobycie pozycji globalnego lidera w kilku obszarach terapeutycznych, to jednocześnie stara się być odpowiedzialnym pracodawcą. Między innymi poprzez stworzenie pracownikom atrakcyjnych warunków pracy. O skuteczności takiego podejścia świadczą badania firmy Mercer LLC. Wynika z nich, że odsetek przedstawicieli medycznych, którzy sami odeszli z Astellas (wskaźnik tzw. niepożądanej rotacji) wyniósł 1,4 procent, podczas gdy dla innych badanych spółek - 18 czołowych na polskim rynku firm farmaceutycznych - średnia sięgnęła 7,9 procent.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Lidia Sosnowska-Smogorzewska ; [email protected]