Ostrożność nie zawadzi

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 20-05-2010, 00:00

Jak wynika z badań firmy PharmaExpert, od ubiegłego roku powoli, ale systematycznie zmniejsza się liczba aptek. Większość z tych, które zniknęły, nie poradziła sobie z ostrą konkurencją. Takie są reguły wolnego rynku. Bez względu na to, czy słusznie dotyczą one także rynku aptek, czy też nie, w obecnej sytuacji prawnej każdy właściciel apteki musi znaleźć sposób na przetrwanie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Bez względu na to, czy słusznie dotyczą one także rynku aptek, czy też nie, w obecnej sytuacji prawnej każdy właściciel apteki musi znaleźć sposób na przetrwanie. Może dlatego do tego rynku dotarła popularna w wielu innych branżach forma prowadzenia niewielkiego biznesu - franczyza. Pozwala ona prywatnemu przedsiębiorcy korzystać z doświadczeń i kontaktów handlowych zdobytych wcześniej przez inną firmę i rozwijać swój prywatny biznes pod jej szyldem. Adam Wroczyński, ekspert Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych, uważa, że jest to tani i bezpieczny sposób prowadzenia firmy. Ostrzega jednak przed pochopnym podejmowaniem decyzji w tej kwestii. Nie jest to rozwiązanie dla osób ceniących niezależność, a warunki proponowane przez franczyzodawców, chociaż oparte na podobnych zasadach, mogą się znacznie różnić. Dlatego umowę franczyzową najlepiej czytać ze swoim prawnikiem.

Tegoroczni absolwenci wydziałów farmaceutycznych mają dopiero przed sobą dylematy związane z prowadzeniem apteki. Po odbyciu półrocznej praktyki w aptece otrzymali prawo wykonywania zawodu farmaceuty i wstąpili w szeregi członków okręgowych izb aptekarskich. Teraz mogą już pracować w aptekach i hurtowniach farmaceutycznych na stanowiskach zarezerwowanych dla magistrów farmacji. Podczas uroczystości ślubowania w Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Warszawie nowym członkom życzono, aby zostali docenieni przez pracodawców i otrzymywali za swoją odpowiedzialną pracę - wymierną płacę.

Atrakcyjne warunki finansowe i możliwość wdrożenia wyników własnych badań w praktyce daje praca w niektórych firmach farmaceutycznych. „To dobra alternatywa dla klasycznej drogi naukowej" - uważa Maria Majorek, która godzi pracę zawodową w laboratorium badawczo-rozwojowym Celon Pharmy z karierą naukową.

Wielu pracodawców przekonało się, że zadowolony pracownik to prawdziwy skarb dla firmy. W rozmowie z Pulsem Farmacji Ewa Jankowska, dyrektor ds. medycznych Astellas, podkreśla, że chociaż strategicznym celem firmy jest zdobycie pozycji globalnego lidera w kilku obszarach terapeutycznych, to jednocześnie stara się być odpowiedzialnym pracodawcą. Między innymi poprzez stworzenie pracownikom atrakcyjnych warunków pracy. O skuteczności takiego podejścia świadczą badania firmy Mercer LLC. Wynika z nich, że odsetek przedstawicieli medycznych, którzy sami odeszli z Astellas (wskaźnik tzw. niepożądanej rotacji) wyniósł 1,4 procent, podczas gdy dla innych badanych spółek - 18 czołowych na polskim rynku firm farmaceutycznych - średnia sięgnęła 7,9 procent.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Lidia Sosnowska-Smogorzewska ; [email protected]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.