Ortopeda już nie operuje

Monika Wysocka
opublikowano: 08-03-2004, 00:00

W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie chirurg zoperował pięcioletniemu dziecku zdrową nogę zamiast chorej. Sprawą zajęła się prokuratura, a specjalna komisja powołana przez dyrektora szpitala, po zbadaniu okoliczności, wydała oficjalne oświadczenie, potwierdzając uchybienia w procedurach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
U chłopca stwierdzono chorobę Perthesa w lewej kości udowej, co wiąże się z jej martwicą. Podjęto decyzję o operacji, którą lekarz Marek O. wykonał 23 listopada ub.r. Kiedy po kilku tygodniach zdjęto gips, okazało się, że zoperowano zdrową nogę, która teraz wymaga rehabilitacji. Lewa noga nadal była chora.
Kiedy sprawa wyszła na jaw, lekarz zbagatelizował problem, twierdząc, że wcześniej czy później druga noga też musiałaby być operowana. W dokumentacji szpitalnej pojawiły się - zdaniem rodziców chłopca - dopiski sugerujące chorobę także drugiej nogi, przez lekarza interpretowane jako konieczne uzupełnienie danych. Sprawę próbował też, ich zdaniem, zatuszować kierownik kliniki prof. Tomasz Karski, prosząc rodziców o niekontaktowanie się z mediami. Ci jednak nie tylko poinformowali o sytuacji lokalne media, ale także skierowali sprawę do sądu i zamierzają ubiegać się o odszkodowanie.
Gdy sprawa nabrała rozgłosu, dyrektor Szpitala Jerzy Szarecki powołał specjalną komisję, która miała wyjaśnić, czy został popełniony błąd oraz czy dopuszczono się fałszerstwa w dokumentacji medycznej.
?Komisja stwierdziła uchybienia w realizacji niektórych procedur, a ich niedopełnieniem obciąża lekarza operującego" - powiedziała nam przewodnicząca komisji dr Jolanta Niewiedzioł. Dyrekcja DSK zobowiązała się do zapewnienia pacjentowi szerokiego zakresu rehabilitacji oraz wszelkich innych działań niezbędnych do dalszego postępowania medycznego.
Niezależnie od działania komisji, sprawę bada rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej, Komisja Dyscyplinarna przy AM w Lublinie i prokuratura rejonowa. Decyzją dyrektora szpitala, chirurga odsunięto od pracy w oddziale oraz w bloku operacyjnym.
Rzecznik odpowiedzialności zawodowej OIL w Lublinie prowadzi także postępowanie wyjaśniające zakres odpowiedzialności kierownika kliniki prof. Tomasza Karskiego. ?Doszło tu bowiem do ewidentnego braku nadzoru szefa kliniki. Jestem w trakcie ustalania, czy prof. Karskiemu będzie postawiony konkretny zarzut" - mówi dr Janusz Hołysz, rzecznik odpowiedzialności zawodowej OIL w Lublinie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.