Operacyjne usuwanie przyczyny neuralgii nerwu trójdzielnego

Urszula Ludwiczak, Białystok
opublikowano: 27-04-2005, 00:00

Neuralgia nerwu trójdzielnego uważana jest za jedno z najsilniejszych doznań bólowych człowieka. Dotyczy głównie osób starszych, po 60 roku życia. Przeszywający, promieniujący ból w okolicy szczęki trwa z reguły kilka-kilkanaście minut i może występować nawet wiele razy dziennie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
„Dawniej nie było wiadomo, jaka jest jego przyczyna - mówi prof. Zenon Mariak z Kliniki Neurochirurgii Akademii Medycznej w Białymstoku. - Dlatego jako metodę leczenia stosowało się np. przecinanie nerwów, blokowanie ich spirytusem czy wstrzykiwanie leków w nerw i jego okolice. Obecnie wiemy już, że zazwyczaj przyczyną bólu jest drażnienie nerwu przez drobne naczynie tętnicze lub żylne, które układa się w nieprawidłowej pozycji i wchodzi w konflikt z korzeniem nerwu w miejscu jego wyjścia z pnia mózgu. Ta pulsująca tętniczka uderza w nerw, a czasem nawet potrafi przeszyć go na wylot. Stąd pochodzi ból”.

Nowoczesność w walce z bólem

Od kilku lat w Klinice Neurochirurgii AMB wykonywane są zabiegi usuwające przyczynę neuralgii. „Nacinamy skórę oraz kości czaszki za uchem i w powiększeniu mikroskopowym odsuwamy móżdżek od kości czaszki na 1,5-2 cm. Wchodzimy w tę przestrzeń i uwidoczniamy konflikt naczyniowo-nerwowy. Operując pod dużym powiększeniem, za pomocą narzędzi mikrochirurgicznych odłączamy tętniczkę od nerwu, a w przypadku żyły dokonujemy jej koagulacji” - opowiada prof. Z. Mariak.
Białostoccy neurochirurdzy stosują przy tym najmniej inwazyjną metodę. „Mamy profesjonalny stół operacyjny z odpowiednim uchwytem na głowę oraz nowoczesny, ruchomy mikroskop z ksenonowym oświetleniem pola operacyjnego. Chorego układamy do operacji w pozycji, którą nazywamy "park bench position", czyli takiej, w jakiej osoba pijana leży na ławce w parku. Pacjent leży na boku, lekko pochylony, ze spuszczoną ręką i przygiętą głową, tak aby jak najlepiej wyeksponować miejsce dojścia do nerwu. Odpowiednio poruszając stołem operacyjnym powodujemy grawitacyjne odpadanie móżdżku, które przy dobrej technice mikrochirurgicznej wystarcza, aby nie trzeba go było przesuwać szpatułką. Podczas zabiegu móżdżek podtrzymywany jest tylko chwilowo przez pracujące w głębi narzędzia mikrochirurgiczne, co sprawia, że nie ma długich przerw w jego ukrwieniu” - tłumaczy prof. Z. Mariak.
Działanie neurochirurgów musi być bardzo precyzyjne, gdyż dotyczy manipulacji na pniu mózgu, gdzie nawet niewielkie uszkodzenie może mieć katastrofalne skutki. „Praca jest bardzo fascynująca. To zabieg anatomiczny, w którym nie mamy do czynienia z patologicznie zmienionymi tkankami, nie trzeba przechodzić przez mózg, dlatego gdy zachowujemy się ostrożnie, nie uszkadzamy niczego - mówi prof. Z. Mariak. - Zabieg jest mało inwazyjny, trwa około godziny. Dobre rezultaty uzyskujemy u 90-95 proc. pacjentów. U większości ból ustępuje natychmiast po operacji, u innych jego intensywność i dokuczliwość istotnie się zmniejsza”.

Zamiast farmakoterapii

Choć możliwość operacyjnego usuwania przyczyny neuralgii nerwu trójdzielnego znana jest lekarzom rodzinnym i neurologom, zdaniem białostockich specjalistów, ciągle zbyt rzadko informowani są o tym pacjenci. Do białostockiej kliniki trafia zaledwie kilku takich pacjentów rocznie, choć cierpiących jest na pewno dużo więcej. „Tacy chorzy leczeni są za to latami za pomocą leków przeciwbólowych, które często nie przynoszą im ulgi. Warto byłoby uświadomić i lekarzom, i pacjentom, że mogą zdecydować się na tę skuteczną i zasadniczo bezpieczną operację - mówi prof. Z. Mariak. - My wykonujemy te zabiegi od 1999 roku i prawie u wszystkich operowanych bóle ustąpiły lub przynajmniej wyraźnie się zmniejszyły”.





Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.