Onkologia jako odrębny przedmiot
Ministerstwo Zdrowia przekazało ponad 750 tys. zł Akademii Medycznej we Wrocławiu na modyfikację w 2007 r. programu nauczania onkologii w polskich uczelniach medycznych, stanowiącego element Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych (NPZChN). "To jedno z ważniejszych zadań, jakie mamy do zrealizowania w ramach programu" - mówi dr Janusz Meder, szef Polskiej Unii Onkologii.
Problem polega na tym, że w kwestii programu nauczania rektorzy akademii mają absolutną autonomię i sami decydują o wszelkich zmianach. Dotąd nie widzieli potrzeby wprowadzania szerokiego programu onkologicznego. Tłumaczyli, że wiele dyscyplin zawiera w swoim programie onkologię. "Nie brali jednak pod uwagę, że w diagnozowaniu i leczeniu chorób nowotworowych jest tak duży postęp, że wymaga to odrębnego potraktowania. Dlatego, naszym zdaniem, powinno się zwiększyć liczbę zajęć z onkologii. Powinny być one wyodrębnione jako osobny przedmiot, który kończy się egzaminem. To oczywiste, że egzamin zobowiązuje do poważniejszego potraktowania przedmiotu, a na tym właśnie nam zależy" - tłumaczy dr J. Meder.
Prof. Jan Kornafel, kierownik Kliniki Onkologii AM we Wrocławiu wielokrotnie w imieniu PUO, której jest członkiem, przedstawiał ten problem w gronie rektorów. W końcu na jednym z ostatnich spotkań Rady NPZChN prof. Grzegorz Bręborowicz, rektor AM w Poznaniu, zobowiązał się, że w najbliższym czasie doprowadzi do ujednolicenia programów nauczania zgodnie ze wskazaniami UE. "To oznacza wreszcie odpowiednią liczbę godzin dydaktycznych, z wydzieleniem onkologii jako przedmiotu" - cieszy się dr J. Meder. Prawdopodobnie już w kolejnym roku akademickim pojawi się także nowy, zmodyfikowany zgodnie z postępem wiedzy medycznej podręcznik.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka