Omikron atakuje głównie w placówkach medycznych

EG/PAP
opublikowano: 31-01-2022, 16:35

W Małopolsce jest 145 ognisk zakażeń wariantem omikron, przy czym ponad 50 proc. z nich wykryto w szpitalach i w innych placówkach ochrony zdrowia - poinformował małopolski inspektor sanitarny Jarosław Foremny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Władze Małopolski nadal są zaniepokojone stosunkowo wysoką śmiertelnością w DPS-ach
iStock

Małopolski inspektor sanitarny Jarosław Foremny i wojewoda małopolski Łukasz Kmita podsumowali sytuację epidemiczną w regionie podczas poniedziałkowej zdalnej sesji sejmiku.

Oficjalne dane dotyczące zakażeń najpewniej zaniżone

Zgodnie z danymi sanepidu w Małopolsce zanotowano 473 przypadki zakażeń spowodowanych wariantem omikron.

- To oficjalnie, ale wiemy, że tych przypadków jest więcej" - zauważył wojewoda małopolski. Z kolei inspektor ocenił, że teraz najprawdopodobniej za ponad 60 proc. pozytywnych wyników testów odpowiada omikron (nie wszystkie pobrane do testów próbki są badane w kierunku rodzaju wariantu – PAP).

W województwie jest 145 ognisk omikronu, w tym 36 stabilnych, a 109 rozwojowych. Ponad 50 proc. tych ognisk występuje w szpitalach i w innych placówkach medycznych.

Opierając się na modelach matematycznych, pokazujących, że Omikron co dwa-trzy dni podwaja się (w najlepszym przypadku), małopolski inspektor sanitarny ocenił, że jeśli w połowie grudnia w Małopolsce wykryto dwa pierwsze przypadki tego wariantu, to po miesiącu będzie ich ponad 1 tys., po dwóch - 1 mln 48, a po 2,5 miesiącach (koniec lutego) - kilkadziesiąt milionów.

- Mając na uwadze odporność, którą już mamy - po przechorowaniu i w wyniku szczepień - to takiej liczby nie będzie. Ale w połowie lutego należy się spodziewać szczytu piątej fali omikronowej - powiedział inspektor.

Wyszczepialność w Małopolsce wynosi 47 proc.

Przywołał też dane amerykańskiego Uniwersytetu Hopkinsa o śmiertelności z powodu COVID-19. Jeśli chodzi o ostatnie 28 dni, to Polska lokuje się na 24. miejscu na świecie i 12. w Europie. Licząc zaś liczbę zgonów w stosunku do liczby zakażeń od początku pandemii - to wskaźnik śmiertelności w Małopolsce wynosi 2,08, a w Polsce 2,17. Na świecie - 1,51. Najwyższy jest - mówił inspektor - najprawdopodobniej w Peru i Meksyku, gdzie przekracza 6.

- Wskaźnik śmiertelności spada, bo przybywa zakażeń omikronowych, a szczęśliwie zgonów z tego tytułu jest coraz mniej - podkreślił Foremny.

Inspektor wyraził nadzieję, że piąta fala epidemii będzie ostatnią, tym bardziej że - jak mówił - Pfizer donosił o gotowości do produkowania szczepionki ukierunkowanej na wariant omikron.

- To daje nadzieję, że już w jesieni będzie się przygotowywało szczepionkę tylko na nadchodzący sezon - tak samo jak w przypadku grypy - powiedział Jarosław Foremny.

W Małopolsce wyszczepialność jest na poziomie 47 proc., podczas gdy średnia krajowa to 58 proc. W wyniku powikłań poszczepiennych w Małopolsce zmarło 15 osób.

- Nie było chyba w historii i nie ma tak bezpiecznej szczepionki. Procent śmiertelności wynosi ok. 3 tysiączne promila, czyli że jeden zgon wypada na 286 tys. 717 szczepień - zauważył małopolski inspektor.

Zwrócił się z apelem do osób chętnych do pomocy o wsparcie pracy sanepidu, zwłaszcza w połowie lutego, w Krakowie, gdzie jest najwięcej zakażeń. Poinformował, że minionej doby do systemów (telefonicznych, elektronicznych) służb sanitarno-epidemicznych wpłynęło 3 tys. 587 zgłoszeń, z czego 117 spraw jest jeszcze niezałatwionych. Foremny zaznaczył, że sprawy są rozwiązywane przeważnie do trzech godzin.

Wysoka śmiertelność w DPS-ach

Jak podkreślił wojewoda Łukasz Kmita, sytuacja covidowa jest na razie opanowana.

Wojewoda przekazał, że duża liczba zakażeń nie przekłada się na liczbę hospitalizacji. Na blisko 3 tys. łóżek zajętych jest niecałe 2 tys.

- Około 1 tys. łóżek to taki bufor bezpieczeństwa. Jednocześnie pozwalamy szpitalom, w uzgodnieniu z nami, na czasowe zmniejszenie łóżek covidowych - jeśli w danym szpitalu liczba takich wolnych łóżek jest spora - mówił wojewoda. Łóżka covidowe czasowo zmniejszono m.in. w szpitalu Dietla w Krakowie (o 20), w szpitalu w Limanowej (32) i w Nowym Sączu (20).

Zmniejsza się także liczba zajętych respiratorów - na początku stycznia pomocy takiego urządzenia wymagało 228 pacjentów, a dzisiaj - 158.

Wojewoda wyraził zaniepokojenie śmiertelnością i rosnącą liczbą zakażeń wśród personelu medycznego, w tym pracowników DPS-ów. W DPS-ach na 160 zakażeń 117 to zakażenia personelu, co związane jest - według wojewody - z tym, że personel pracuje także w innych ośrodkach zdrowia.

W Małopolsce, jeśli zajętych będzie 85 proc. łóżek covidowych, to liczba takich łóżek zwiększana będzie do ok. 4 tys. (obecnie 3 tys.). Urząd małopolski ocenia, że przekwalifikowanych na łóżka covidowe może zostać maksymalnie 5,5 tys. łóżek.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Drąg: pandemia na Omikronie się nie skończy, nawet jutro możemy mieć nowy wariant

Zespół PAN: szczepionka przeciw COVID-19 najlepiej zbadana w historii szczepień

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.