Odpowiedzialność NFZ za podwyżki 203

Sławomir Molęda
opublikowano: 26-04-2006, 00:00

W sprawach wszczynanych przez SP ZOZ-y przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia o zwrot środków wydatkowanych na ustawowe podwyżki zapadają różne wyroki. Głównie dlatego, że szpitale opierają swoje roszczenia na różnych przepisach. Część roszczeń została oddalona także z tej przyczyny formalnej, że przepisy nigdzie wyraźnie nie ustaliły współodpowiedzialności NFZ za podwyżki. Z zapadłej niedawno uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, która ma posłużyć rozstrzygnięciu rozbieżności orzecznictwa w tym zakresie, wynika, że roszczenia wobec funduszu można oprzeć wprost na przepisach nakładających podwyżki, tj. na art. 4a ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw, w związku z art. 56 Kodeksu cywilnego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W myśl przywołanego przepisu, umowy wywołują skutki nie tylko w nich wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów.
Na współodpowiedzialność systemu finansów publicznych za wykonanie podwyżek z ustawy "203" wskazywał wydany już w 2002 r. wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Kłopot polegał jednak na tym, że nie wiadomo było, wobec których konkretnie podmiotów systemu finansów publicznych należy kierować swoje roszczenia. Czy wobec Narodowego Funduszu Zdrowia jako następcy kas chorych, czy też wprost do Skarbu Państwa? A jeżeli do Skarbu Państwa, to w czyjej osobie: ministra zdrowia, ministra finansów, ministra skarbu państwa czy może wprost do Sejmu, który uchwalił podwyżki? Jednoznaczne wskazanie - przez Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu do wyroku - kas chorych jako podmiotów systemu finansów publicznych, do których wpłynęły środki na podwyżki i na których wobec tego ciążył obowiązek racjonalnego ukształtowania odpłatności za usługi służby zdrowia, wydawało się nie dość wyraźnie wskazywać sądom powszechnym na współodpowiedzialność NFZ. Mimo że z dniem likwidacji kas chorych Narodowy Fundusz Zdrowia stał się z mocy prawa podmiotem ich wszelkich praw i obowiązków [art. 202 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. nr 45, poz. 391)]. Sądy orzekające w tych sprawach, łącznie z Sądem Najwyższym, wydały w zeszłym roku całą serię orzeczeń, z których jednoznacznie wynikało, że nie ma wystarczających podstaw prawnych do uwzględnienia roszczeń kierowanych przez SP ZOZ-y przeciwko funduszowi (zob. artykuł ?Sąd Najwyższy: czy Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiada za przekazanie środków na podwyżki z tytułu ustawy "203", Puls Medycyny nr 24/2005, s. 22-23).

Odpowiedzialność z warunkami

Z omawianej uchwały Sądu Najwyższego wynika zatem przede wszystkim to, że Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiada za zaniechanie kas chorych, które nie przekazały SP ZOZ-om w 2001 i 2002 r. wystarczających środków finansowych na podwyżki. I że odpowiedzialność ta opiera się na przepisie art. 4a ustawy ustanawiającej podwyżki, co w myśl art. 56 Kodeksu cywilnego sprawia, że zawierane podówczas kontrakty nakładały na fundusz dodatkowe zobowiązanie finansowe wobec SP ZOZ-ów, płynące wprost z ustawy. Tym samym problem odpowiedzialności funduszu za podwyżki został rozstrzygnięty.
W jego miejsce pojawi się teraz nowy problem, wynikający z tego, że w świetle uchwały SN odpowiedzialność funduszu nie jest bezwarunkowa. SP ZOZ, który zechce skierować do funduszu roszczenia z tytułu zwrotu kosztów wypłaconych podwyżek, będzie musiał najpierw wykazać, że spełniał warunki uprawniające go do tego.
- Po pierwsze, że nie mógł we własnym zakresie pokryć kosztów podwyżek. Wynika stąd, że roszczenia SP ZOZ-ów, które dysponowały w 2001 r. i 2002 r. środkami w zupełności wystarczającymi na pokrycie kosztów podwyżek we własnym zakresie, nie będą uwzględniane.
- Po drugie, SP ZOZ, który spełni warunek pierwszy, będzie musiał ponadto wykazać, że prawidłowo gospodarował środkami uzyskanymi z kontraktów. Jeżeli bowiem środki te okazałyby się niewystarczające z powodu prowadzenia nieprawidłowej gospodarki tymi środkami, np. z powodu przeznaczenia je na inne cele niż finansowanie kosztów udzielanych świadczeń, to również w tym wypadku fundusz nie będzie ponosił odpowiedzialności za sfinansowanie podwyżek.
Jak widać, Sąd Najwyższy postarał się o dość skrupulatne wyznaczenie warunków odpowiedzialności funduszu, które jednak może okazać się bardzo trudne do zastosowania w praktyce. W mojej ocenie, omawiana uchwała tylko wskazuje SP ZOZ-om drogę do odzyskania środków wydanych na podwyżki. Ostateczne przetarcie tej drogi będzie wymagało rozstrzygnięcia jeszcze wielu sporów.

Fundusz woli ugody
Prezes NFZ Jerzy Miller zapowiedział 20 kwietnia, że zwróci się do placówek, które wystąpiły do sądu z roszczeniami wobec funduszu, z prośbą o spotkanie w celu dojścia do ugody.
Zdaniem szefa funduszu, pozwoli to uniknąć niepotrzebnych wydatków na usługi prawnicze i koszty sądowe. Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że roszczenia płacowe szpitali z tytułu ustawy "203" mogą wynieść 2 mld zł. Tegoroczna rezerwa funduszu na pokrycie kwot zasądzonych prawomocnymi wyrokami sądowymi (wszystkich, nie tylko z tytułu ustawy "203") wynosi tylko 100 mln zł.
Ewa Szarkowska
Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.