Odpłatne świadczenia zdrowotne w publicznych szpitalach

Anna Gwozdowska
opublikowano: 22-11-2006, 00:00

Ministerstwo Zdrowia przygotowało nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, w której znalazł się zapis umożliwiający współpracę publicznych szpitali z prywatnymi ubezpieczycielami. Projekt powinien trafić do Sejmu jeszcze w listopadzie. To przełom, na który czekali zarówno ubezpieczyciele, jak i świadczeniodawcy. "Teraz będzie łatwiej przekonywać dyrektorów SP ZOZ-ów do zawierania umów z ubezpieczycielami - uważa Xenia Kruszewska, prodziekan Wydziału Ekonomiki i Organizacji Ochrony Zdrowia w warszawskiej Akademii Finansów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nowelizacja zmienia także ustawę o zakładach opieki zdrowotnej w sposób, który umożliwi publicznym placówkom zarabianie na odpłatnych usługach zakontraktowanych przez prywatne zakłady ubezpieczeń. To przełom, na który czekali zarówno ubezpieczyciele, jak i świadczeniodawcy. "Teraz będzie łatwiej przekonywać dyrektorów SP ZOZ-ów do zawierania umów z ubezpieczycielami - uważa Xenia Kruszewska, prodziekan Wydziału Ekonomiki i Organizacji Ochrony Zdrowia w warszawskiej Akademii Finansów. - Dyrektorzy przestaną się bać. Dotąd prawnicy zatrudnieni w ZOZ-ach obawiali się, że jeśli coś nie jest w sposób oczywisty dozwolone, to jest zakazane". Brak jednoznacznych zapisów w prawie nie zraził jednak wszystkich dyrektorów. Wielu, szczególnie w dużych miastach, decydowało się na współpracę z prywatnymi firmami, traktując to jako dodatkowe źródło dochodów dla szpitala. W zeszłym roku było głośno o niemieckiej grupie ubezpieczeniowej Signal Iduna, która wprowadziła na rynek ubezpieczenia zdrowotne obejmujące nie tylko świadczenia ambulatoryjne, ale także leczenie szpitalne. Jej oferta objęła 25 grup zabiegowych i 200 różnych operacji. Firma nie ukrywała wówczas, że będzie współpracować także z publicznymi szpitalami. Signal Iduna powoływała się wtedy na opinie prawne, z których wynikało, że taka współpraca nie jest w Polsce zakazana.
Nowa oferta na rynku zbiegła się z powyborczymi zmianami personalnymi w resorcie zdrowia. Ministerstwo Zdrowia w nowym składzie nie sprzeciwiało się już kontraktowaniu publicznych świadczeniodawców przez prywatnych ubezpieczycieli. "Nie możemy wpływać na to, czy szpital ma zawierać takie kontrakty, czy nie. Dyrektor szpitala jest samodzielny i musi dążyć do tego, żeby działalność placówki zbilansować" - tłumaczył Pulsowi Medycyny w listopadzie 2005 r. Jarosław Pinkas, podsekretarz stanu w MZ.
Publiczne szpitale mogą mieć na początku współpracy z prywatnymi ubezpieczycielami dylemat. Aby zyskać dodatkowe środki, będą musiały dostosować się do wysokich wymagań firm ubezpieczeniowych. To będzie kosztować, a przychody z takiej współpracy, w porównaniu z kontraktem z NFZ, mogą być na razie niewielkie. "Samo podpisanie umowy jeszcze nic nie znaczy. Wszystko zależy od liczby ubezpieczonych pacjentów - uważa Bożena Marcinkowska, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala w Olsztynie. - Już dziś mamy umowy z prywatnymi ubezpieczycielami na leczenie cudzoziemców, ale obsługujemy tylko pojedyncze przypadki". B. Marcinkowska uzależnia pojawienie się większego popytu na prywatne ubezpieczenia zdrowotne od pilnego wprowadzenia koszyka świadczeń gwarantowanych.
Dyrektorzy szpitali są jednak zadowoleni ze stanowiska ministerstwa, tym bardziej, że wiele placówek nie wykorzystuje w pełni swojego personelu i wysokospecjalistycznego sprzętu. "My wykorzystujemy go tylko w 70 proc. bo na więcej płatnika nie stać - przyznaje B. Marcinkowska. - Dlatego jest to krok w dobrym kierunku. Poza tym dużo mówi się o równouprawnieniu publicznych i prywatnych placówek, ale nie mogliśmy dotąd świadczyć odpłatnych usług, nawet jeśli skończył się limit wynikający z kontraktu z NFZ".

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.