Obiecujące wyniki termoablacji w niszczeniu zmian nowotworowych
Termoablacja, stosowana w leczeniu guzów wątroby, przerzutów nowotworowych do kości i płuc, po raz pierwszy została wykorzystana także w przypadku guza nerki.
Urządzenie, dzięki któremu jest to możliwe, składa się z trzech części: generatora wytwarzającego prąd, jednorazowej sondy (w cenie ok. 4 tys. zł) oraz pompy wodnej chłodzącej sondę. ,Chodzi o to, by temperatura rozkładała się równomiernie, a nie tylko wokół sondy. To pozwala uniknąć uszkodzenia obszaru wokół guza" - tłumaczy dr W. Cieślikowski. Sonda wyposażona jest w specjalne czujniki, które pozwalają jej na bieżąco analizować pole operacyjne, wszelkie pojawiające się opory, a także temperaturę, i reagować w określony sposób, gdy tylko coś nie przebiega zgodnie z założeniami (np. gdy temperatura jest za wysoka, sonda wyłącza się). Zabieg wykonywany jest pod kontrolą USG.
Największe zastosowanie ma termoablacja u pacjentów obciążonych, z dużym ryzykiem operacyjnym, np. po zawale albo w złym stanie ogólnym. ,Pierwszy taki zabieg wykonaliśmy u pacjenta z jedną nerką, w której wykryliśmy przerzuty. Chory przeszedł już jeden zabieg, po którym przez trzy tygodnie był dializowany i kolejna operacja byłaby już zbyt dużym obciążeniem" - opowiada dr W. Cieślikowski.
Szpital wykonuje zabiegi z własnych środków, jedną sondę kupił sam chory. Wkrótce mają się rozpocząć rozmowy z kasą chorych dotyczące ewentualnej refundacji.
Onkolodzy ze szpitala im. M. Kopernika w Łodzi stosują termoablację do usunięcia przerzutów nowotworowych w wątrobie. Wątroba jest jednym z narządów najczęściej atakowanych nawracającym nowotworem. Leczenie operacyjne, które dotychczas proponowano w takich przypadkach pacjentom wiąże się z dużą ingerencją w i tak słaby już organizm - resekcją wątroby lub jej płata. Chemioterapia zaś nie zawsze odnosi pożądane skutki.
Aparat do termicznego usuwania komórek rakowych Cool-Tip to dodatkowe narzędzie do walki z nowotworem. ,Nie jest doskonały, nie rozwiązuje problemu raz na zawsze, ale wnosi coś nowego i z całą pewnością można uznać go za przełomowy w walce z rakiem" - ocenia dr Zbigniew Morawiec, zastępca dyrektora ds. onkologii w Szpitalu im. M. Kopernika.
Dodatkowe narzędzie
Prof. Andrzej Szawłowski, konsultant krajowy ds. chirurgii onkologicznej, kierownik Kliniki Nowotworów Górnego Odcinka Układu Pokarmowego w Centrum Onkologii w Warszawie:
Termoablacja jest nowym, dodatkowym narzędziem w walce z rakiem. Nie wypiera ani nie zastępuje tradycyjnych metod terapeutycznych, ale jest ich uzupełnieniem. Na świecie w praktyce klinicznej stosowana jest od około 5 lat. W Polsce od zeszłego roku - w dwóch ośrodkach w Gdańsku (prof. Z. ledziński) i w Warszawie. Pojedyncze zabiegi na wypożyczonej aparaturze przeprowadzane są także w wielu innych klinikach w całej Polsce.
Na początku metoda ta wywoływała wielkie emocje, wzbudzała fascynację. Teraz, po zdobyciu pewnych doświadczeń, umiemy już posługiwać się nią coraz bardziej skutecznie, precyzyjniej określać wskazania i sytuacje kliniczne, w których jest najbardziej użyteczna.
Termoablacja stosowana jest głównie w przypadku narządów miąższowych - najczęściej w guzach litych wątroby (nie przekraczających 5 cm). Zaczęto ją też stosować w przypadku przerzutów do kości. Czynione są również próby zastosowania jej w nowotworach płuc, ale na razie wszystko jest w fazie poszukiwania wskazań.
Ze względu na wysokie koszty aparatury, zmuszeni zostaliśmy na razie ograniczyć wskazania do tych przypadków, w których wyczerpane zostały inne możliwości leczenia, np. gdy systemowa chemioterapia nie daje pożądanych rezultatów.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka