Nowe ośrodki kardiochirurgiczne powstaną w Olsztynie i Rzeszowie
W ramach programu Polkard dofinansowane zostanie w przyszłym roku ze środków Ministerstwa Zdrowia utworzenie ośrodków kardiochirurgicznych w Rzeszowie i Olsztynie. Kielce i Zielona Góra muszą poczekać i zebrać część pieniędzy we własnym zakresie.
Niezbędny udział własny samorządu
Oferta województwa kieleckiego została odrzucona ze względu na brak zaangażowania finansowego w projekt ze strony lokalnych władz. Chociaż Wojciech Żelezik, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa więtokrzyskiego zapewniał nas na początku listopada (o tworzeniu ośrodków kardiochirurgicznych pisaliśmy w Pulsie Medycyny nr 20/2003), że samorząd jest przygotowany do partycypowania w kosztach przedsięwzięcia, ministerialni eksperci w ofercie otrzymali jedynie informację, że szpital, w którym kardiochirurgia ma być tworzona, wystąpił do organu założycielskiego o dofinansowanie. ?W ministerialnym Departamencie Polityki Zdrowotnej zapewniono mnie, że jeśli tylko zdobędziemy środki z samorządu i zadeklarujemy własny wkład, resort będzie partycypować w kosztach tworzenia naszej kardiochirurgii - mówi Bolesław Rylski, dyrektor ds. lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. - Marszałek obiecuje nam ok. 8 mln zł, ale nie wiadomo jeszcze, jak to będzie".
W oczekiwaniu na budżet 2004
Zdaniem prof. S. Wosia, geograficzne położenie Kielc jest lepsze niż innych ośrodków bez kardiochirurgii, ale zagrożenie powikłaniami istnieje zawsze. Jeśli będą spełnione wszystkie formalne warunki, Kielce zostaną uwzględnione w programie Polkard w 2005 r.
Czwartym chętnym było województwo lubuskie, ale tu również w ofercie nie zadeklarowano własnego udziału samorządu w finansowaniu projektu. Dodatkowo Szpital Wojewódzki w Zielonej Górze, w którym miałby powstać ośrodek, jest zadłużony. ?Inną propozycją był projekt umieszczenia kardiochirurgii w Szpitalu Powiatowym w Nowej Soli, który jest w lepszej kondycji finansowej, ale trudno umieszczać kardiochirurgię w szpitalu o niższym stopniu referencyjności" - mówi prof. S. Woś.
O wielkości resortowych dotacji decydować będzie minister zdrowia, po ostatecznym zatwierdzeniu budżetu państwa na 2004 rok. Dyrektor olsztyńskiego szpitala Bożena Marcinkowska wierzy, że ?nie będzie źle". Jednak sprawna realizacja programu zależeć będzie przede wszystkim od jego regionalnych wykonawców. W opinii ekspertów, wybrane ośrodki ?są dość dobrze zorganizowane".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska