Nowa ustawa o ratownictwie bez pieniędzy?

Ewa Szarkowska
opublikowano: 15-03-2006, 00:00

Rząd obiecał, że w przyszłorocznym budżecie państwa na ratownictwo medyczne znajdzie się ok. 1,2-1,4 mld zł. Zapisy projektu nowej ustawy dowodzą, że na wdrożenie jej w życie potrzeba będzie dużo więcej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Projekt nowej ustawy o ratownictwie Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji społecznych 2 marca. W ostatniej chwili wprowadzono do niego kilka zmian w porównaniu do dokumentu omówionego w Pulsie Medycyny nr 5/2006.

Bez egzaminu państwowego

Po pierwsze, autorzy projektu wycofali zapis, zobowiązujący ratowników medycznych do zdawania co 4 lata egzaminu potwierdzającego ich kwalifikacje zawodowe. Według projektu ustawy, ratownikiem medycznym jest zarówno absolwent dwuletniej szkoły policealnej kształcącej w zawodzie ratownik medyczny, jak i absolwent trzyletnich studiów pierwszego stopnia na kierunku ratownictwo medyczne. Przepisy przejściowe zezwolą na wykonywanie tego zawodu także absolwentom innych kierunków ze specjalnością ratownictwo medyczne, o ile studia te zostały rozpoczęte przed 2007 r. Wszyscy będą mieli obowiązek stałego doskonalenia zawodowego.
W projekcie pojawił się zapis, dopuszczający, by członkiem lotniczego zespołu ratowniczego mógł być zarówno ratownik medyczny, jak i pielęgniarka.
Zakłady opieki zdrowotnej, których jednostki będą wpisane do systemu ratownictwa, zostały zobowiązane do zawarcia umowy OC za szkody wyrządzone przy wykonywaniu medycznych czynności ratunkowych. Brak ważnej umowy ma być równoznaczny z wypowiedzeniem umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych z zakresu ratownictwa medycznego.
Skierowany do konsultacji społecznych projekt ustawy zakłada, że wojewoda może powołać na stanowisko lekarza koordynatora medycznego osobę posiadającą wiedzę dającą rękojmię prawidłowego wykonywania obowiązków koordynatora. Ponadto musi ona posiadać tytuł specjalisty w dziedzinie medycyny ratunkowej lub anestezjologii i intensywnej terapii, lub co najmniej 10-letni staż pracy w szpitalnym oddziale ratunkowym lub zespole ratownictwa medycznego.

Kłopot z budżetem

Z uzasadnienia do projektu ustawy wynika, że koszty realizacji ustawy mają wynieść dla budżetu państwa ponad 1,4 mld zł. Ponad 1,2 mld zł ma zostać przeznaczone na sfinansowanie medycznych czynności ratunkowych. W ramach tej kwoty zostanie sfinansowanych 1410 zespołów ratownictwa medycznego, a także opłaceni lekarze z list wojewodów, dostępni na wezwanie dyspozytora w sytuacjach, gdy lekarz będzie konieczny w celu wspierania ratowników na miejscu zdarzenia. Autorzy ustawy proponują, by 200 mln zł przeznaczyć na wyposażenie oraz bieżącą działalność centrów powiadamiania ratunkowego. Szacują, że docelowo będzie ich ok. 155. Ponadto wejście w życie ustawy będzie wymagało - ich zdaniem - ok. 600 tys. zł na realizację nowych zadań wojewody związanych z kształceniem i prowadzeniem rejestru osób posiadających kwalifikacje ratownika. Z budżetu państwa będą finansowane także lotnicze zespoły ratunkowe - na poziomie 29 mln zł.
W uzasadnieniu do projektu ustawy nie ma niestety mowy o przewidywanych kosztach wprowadzenia do szkół powszechnej edukacji w zakresie udzielania pierwszej pomocy. A przecież projekt ustawy zakłada, że odpowiednie środki na ten cel minister oświaty przekaże samorządom terytorialnym w formie celowej dotacji. Nie wspomina się także o kosztach tworzenia centrów koordynacji przy wojewodach oraz obowiązkowego przeszkolenia z udzielania pierwszej pomocy wszystkich strażaków, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i żandarmerii wojskowej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.