Insulina degludec może być przydatnym lekiem naśladującym podstawowe wydzielanie tego hormonu dla pacjentów z cukrzycą typu 1 - dowiodło badanie trzeciej fazy, którego wyniki przedstawiono na łamach czasopisma Lancet.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Badacze porównali skuteczność i bezpieczeństwo nowej ultra-długo działającej insuliny podstawowej – degludec oraz insuliny glargine. Obie były podawane raz dziennie wraz z szybko działającym analogiem – poposiłkową insuliną aspart. Insulina degludec tworzy w miejscu wstrzyknięcia rozpuszczalne multiheksamery, z których jest powoli i w sposób ciągły wydzielana do krążenia. Jej okres półtrwania to ponad 25 godz. Czyli dwa razy więcej niż insuliny glargine. Badanie zostało przeprowadzone w 79 ośrodkach w 6 krajach. Włączono do niego 427 osób, ze zdiagnozowaną cukrzycą typu 1, w wieku ≥ 18 lat, z poziomem HBA1c ≤ 10 proc., oraz leczonych insuliną bazalną i bolusową przez przynajmniej rok. Do grupy z insuliną degludec przypisano w sposób zrandomizowany 472 pacjentów, natomiast do grupy z insuliną glargine -157 pacjentów. Po roku terapii HBA1c spadło odpowiednio o 0,40 i o 0,39 proc. Rekomendowane wartości poniżej 7 proc. osiągnęło odpowiednio 40 i 43 proc. pacjentów. Współczynnik wszystkich epizodów hipoglikemii (glikemia < 3,1 mmol/l) był podobny w grupie z insuliną degludec i insuliną glargine (42,5 vs 40,2 epizodów na pacjenta na rok). Współczynnik nocnych epizodów hipoglikemii wyniósł odpowiednio 4,4 i 5,6 czyli był o 25 proc. mniejszy w grupie z insuliną degludec niż w grupie z insuliną glargine. Badanie dowiodło, że insulina degludec zapewnia podobną kontrolę glikemii do insuliny glargine oraz związana jest z mniejszym ryzykiem nocnej hipoglikemii.
Źródło: Lancet 2012; 370: 1489-97