NIK: lepiej z transplantacjami

Marta Markiewicz
opublikowano: 25-07-2011, 00:00

Polska transplantologia podnosi się z zapaści. Najnowszy raport NIK oceniający system kwalifikacji pacjentów do przeszczepu potwierdza wzrost liczby dawców i dobre funkcjonowanie polskiej transplantologii. Niestety dynamicznie rośnie też liczba pacjentów oczekujących na nowe organy. Najwięcej chorych czeka na nerki.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W transplantologii powiało optymizmem - w 2010 r. liczba przeszczepów od zmarłych dawców wzrosła o 38 proc. w stosunku do roku 2007, kiedy to nastąpił gwałtowny spadek wykonywanych transplantacji. W 2010 r. przeprowadzono 1306 przeszczepów, podczas gdy w 2007 r. - zaledwie 943. Z drugiej strony, w tym samym czasie jeszcze dynamiczniej wzrosła liczba osób czekających na organ. W ubiegłym roku na Krajowej Liście Oczekujących wpisanych było 1923 pacjentów zakwalifikowanych do przeszczepu, podczas gdy w 2007 r. liczba ta wynosiła 1630 osób.

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie potwierdziła sprawne funkcjonowanie systemu kwalifikowania pacjentów i wykluczyła możliwość wykonania przeszczepu u osoby, spoza Listy Oczekujących. W okresie poddanym analizie, najwięcej pacjentów oczekiwało na przeszczep nerki, a średni czas od pierwszej dializy do przeszczepu wynosił niemal 3 lata. Na wątrobę chorzy wpisani na Listę Oczekujących musieli w latach 2007-2009 oczekiwać średnio 5 miesięcy.

„Podstawowym problemem polskiej transplantologii jest zbyt mała liczba narządów do przeszczepiania w stosunku do liczby osób, które oczekują na przeszczep. Szpitale zgłaszają jako potencjalnych dawców maksymalnie 2 proc. wszystkich zmarłych w danej placówce. Aby zwiększyć szanse oczekujących na transplantacje, szpitale powinny wzmóc swoją aktywność w procesie identyfikowania zmarłych, jako potencjalnych dawców. Są szpitale, które zgłaszają Poltransplantowi - odpowiadającemu za organizację przeszczepów - po kilkunastu dawców rocznie, podczas gdy, inne o podobnej wielkości, zaledwie kilku. Są również takie szpitale, które nie zgłaszają nikogo”- piszą w komentarzu do raportu kontrolerzy NIK.

Wśród powodów nadal niewystarczającej aktywności placówek w kwestii pozyskiwania organów NIK wskazał na brak w szpitalach koordynatorów transplantacji – w 410 placówkach funkcjonujących w Polsce pracuje jedynie 249 koordynatorów przeszkolonych przez Poltransplant, z czego tylko 70 jest zatrudnionych na właściwym stanowisku.

„Izba zwraca uwagę, że ze względu na szczególny charakter pracy ważne jest zapewnienie koordynatorom odpowiednich warunków do działania - przede wszystkim akceptacji ze strony personelu medycznego i dyrekcji oraz stabilnych warunków wynagradzania”- piszą w raporcie kontrolerzy NIK.

W raporcie podkreślono konieczność dalszej promocji rodzinnych przeszczepów nerek i wątroby od żywych dawców, co w ocenie NIK istotnie zmniejszyłoby niedobory tych narządów. „W ciągu czterech ostatnich lat do przeszczepów rodzinnych pobrano łącznie 115 nerek, czyli zaledwie 3,4 proc. wszystkich przeszczepień nerek w tym czasie (3354). W niektórych krajach udział ten wynosi ponad 45 proc.”- czytamy w raporcie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.