NIK: lepiej z transplantacjami
Polska transplantologia podnosi się z zapaści. Najnowszy raport NIK oceniający system kwalifikacji pacjentów do przeszczepu potwierdza wzrost liczby dawców i dobre funkcjonowanie polskiej transplantologii. Niestety dynamicznie rośnie też liczba pacjentów oczekujących na nowe organy. Najwięcej chorych czeka na nerki.
Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie potwierdziła sprawne funkcjonowanie systemu kwalifikowania pacjentów i wykluczyła możliwość wykonania przeszczepu u osoby, spoza Listy Oczekujących. W okresie poddanym analizie, najwięcej pacjentów oczekiwało na przeszczep nerki, a średni czas od pierwszej dializy do przeszczepu wynosił niemal 3 lata. Na wątrobę chorzy wpisani na Listę Oczekujących musieli w latach 2007-2009 oczekiwać średnio 5 miesięcy.
„Podstawowym problemem polskiej transplantologii jest zbyt mała liczba narządów do przeszczepiania w stosunku do liczby osób, które oczekują na przeszczep. Szpitale zgłaszają jako potencjalnych dawców maksymalnie 2 proc. wszystkich zmarłych w danej placówce. Aby zwiększyć szanse oczekujących na transplantacje, szpitale powinny wzmóc swoją aktywność w procesie identyfikowania zmarłych, jako potencjalnych dawców. Są szpitale, które zgłaszają Poltransplantowi - odpowiadającemu za organizację przeszczepów - po kilkunastu dawców rocznie, podczas gdy, inne o podobnej wielkości, zaledwie kilku. Są również takie szpitale, które nie zgłaszają nikogo”- piszą w komentarzu do raportu kontrolerzy NIK.
Wśród powodów nadal niewystarczającej aktywności placówek w kwestii pozyskiwania organów NIK wskazał na brak w szpitalach koordynatorów transplantacji – w 410 placówkach funkcjonujących w Polsce pracuje jedynie 249 koordynatorów przeszkolonych przez Poltransplant, z czego tylko 70 jest zatrudnionych na właściwym stanowisku.
„Izba zwraca uwagę, że ze względu na szczególny charakter pracy ważne jest zapewnienie koordynatorom odpowiednich warunków do działania - przede wszystkim akceptacji ze strony personelu medycznego i dyrekcji oraz stabilnych warunków wynagradzania”- piszą w raporcie kontrolerzy NIK.
W raporcie podkreślono konieczność dalszej promocji rodzinnych przeszczepów nerek i wątroby od żywych dawców, co w ocenie NIK istotnie zmniejszyłoby niedobory tych narządów. „W ciągu czterech ostatnich lat do przeszczepów rodzinnych pobrano łącznie 115 nerek, czyli zaledwie 3,4 proc. wszystkich przeszczepień nerek w tym czasie (3354). W niektórych krajach udział ten wynosi ponad 45 proc.”- czytamy w raporcie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz