Niewidzialny etat - 75 proc. lekarzy pomaga pacjentom poza godzinami pracy
Konsultacje medyczne poza godzinami pracy są powszechnym zjawiskiem. Ponad 75 proc. lekarzy w Polsce deklaruje, że utrzymuje kontakt z pacjentem poza wizytami - wynika z raportu “Pacjent w telefonie”.

Gdy lekarz zamyka drzwi gabinetu, nierzadko zaczyna swój niewidzialny etat. SMS od pacjenta z prośbą o konsultację. E-mail z wynikami badań. Wiadomość na Facebooku z prośbą o receptę - przeprowadzone jesienią zeszłego roku ogólnopolskie badanie lekarzy “Pacjent w telefonie” miało na celu zrozumieć skalę tego zjawiska oraz jego wpływ na lekarzy i ich pacjentów.
Dane do badania zostały zebrane w formie ankiety. Ankietę przeprowadzono metodą CAWI (Computer Assisted Web Interviewing), w której respondenci wypełniają ankietę online, korzystając z komputera lub urządzenia mobilnego. Dane do badania zostały zebrane między sierpniem a październikiem 2023 r.
Lekarz zawsze pod telefonem
Najważniejsze wyniki badania:
- 76% lekarzy w Polsce utrzymuje kontakt z pacjentem poza wizytami
- 50% lekarzy udostępnia pacjentom swój prywatny numer telefonu
- 80% lekarzy nie otrzymuje wynagrodzenia za czas poświęcony pacjentom poza wizytami
Dlaczego lekarze decydują się na zdalny kontakt z pacjentami? Ankietowani deklarują, że robią to najczęściej, by móc odpowiednio reagować na bieżące problemy lub pytania pacjenta w procesie leczenia oraz by zapewnić pacjentowi większe poczucie bezpieczeństwa.
Co trzeci lekarz deklaruje, że wielokanałowy kontakt z pacjentem (wykraczający poza stacjonarną wizytę) jest potrzebny, aby zwiększyć wpływ na przebieg leczenia pacjenta.
Jeden na czterech lekarzy wskazuje zmniejszenie liczby wizyt stacjonarnych oraz głębszą relację z pacjentem jako powody, dla których decydują się na przedłużenie kontaktu poza gabinetem.
Jak lekarze kontaktują się z pacjentami poza godzinami pracy
Spośród dostępnych kanałów cyfrowych do kontaktu z pacjentem poza tradycyjną wizytą najczęściej wybierany przez lekarzy (52,4%) jest ich prywatny numer telefonu. Popularnym kanałem do utrzymania kontaktu z pacjentem jest też prywatny e-mail (wybierany przez 43% lekarzy). Co trzeci lekarz korzysta z komercyjnych komunikatorów (np. Whatsapp, Messenger, Telegram).
Zdecydowana mniejszość lekarzy (14%) komunikuje się z pacjentami poprzez profesjonalny kanał (np. komunikator medyczny lub system kliniki), który zapewnia odpowiednią ochronę wymienianych danych medycznych oraz pozwala lekarzowi dochować wymogów prawnych związanych z przechowywaniem dokumentacji medycznej.
Niewidoczny etat bez wynagrodzenia
Choć - jak wynika z badania - kontakt lekarz-pacjent wykraczający poza standardowe wizyty jest powszechnym zjawiskiem w Polsce i niesie za sobą korzyści dla pacjenta, lekarza i systemu ochrony zdrowia, to dla zdecydowanej większości lekarzy jest on uprawiany jako tzw. niewidoczny etat. Aż 8 na 10 respondentów wskazało, że poświęcają czas pacjentom poza gabinetem nieodpłatnie. Tylko nieliczni (7%) pobierają jednorazowe opłaty za usługę (np. konsultację lub wypisanie recepty).
Nową i nieznaną jeszcze lekarzom (3%) formą wynagradzania jest subskrypcja, czyli stała miesięczna opłatą, dzięki której lekarz i pacjent mogą być w stałym kontakcie nie tylko na wizycie.
Ankietowani lekarze wskazywali też na brak kontroli nad czasem kontaktu z pacjentem, który odbywa się w czasie wolnym (co jest obciążające dla ponad 60% lekarzy) lub podczas wizyty z pacjentem (na co narzeka 30,5% lekarzy).
Kolejnym wyzwaniem jest różnorodność kanałów kontaktu, z których korzystają pacjenci. Około 18% lekarzy doświadcza sytuacji, w której pacjenci wybierają różne środki komunikacji, co utrudnia przewidywalność i efektywne zarządzanie informacjami.
Kontakt z pacjentem poza gabinetem wiąże się z obciążeniem psychicznym dla ponad 1/3 lekarzy.
– Wraz z postępem technologicznym, ale i zmianami stylu życia na naszych oczach i z naszym udziałem dokonuje się transformacja systemu ochrony zdrowia. Relacja lekarz-pacjent oparta przez lata na służebnej roli medyka, który oczekuje w zamian bezwzględnego podporządkowania się pacjenta w procesie diagnozy i leczenia przechodzi w model partnerski, współuczestniczący. Rolą lekarza nie jest już jedynie diagnozowanie i leczenie, ale zadbanie o szeroki dobrostan, w tym psychiczny i społeczny pacjenta - tłumaczy w raporcie dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektur Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
– O przepracowaniu lekarzy mówimy głośno już od lat. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej niektórzy z nich pracują nawet po 80 godzin tygodniowo. Jak pokazuje raport “Pacjent w telefonie”, to dla nich nie koniec obowiązków. Jednak “cichy etat” przy telefonie odbiera im znacznie więcej niż tylko czas wolny. Wpływa na ich relacje z najbliższymi, rodzi frustrację i poczucie utraty kontroli - mówi, komentując wyniki raportu, Urszula Szybowicz, prezes Fundacji "Nie Widać Po Mnie” i dyrektor operacyjna Polskiej Federacji Szpitali.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze pracują nawet po kilkadziesiąt godzin bez przerwy. Co na to Ministerstwo Zdrowia?
Komunikacja bez zabezpieczeń
Jak zauważają prawnicy, nieformalne wsparcie pacjentów, choć tak bardzo cenione, nie może się odbywać z pominięciem zasad bezpieczeństwa wymiany danych medycznych.
– Wielu lekarzy kontaktuje się z pacjentami za pomocą komunikatorów komercyjnych lub wiadomości e-mail i SMS, ponieważ narzędzia te są łatwo dostępne. Nie zapewniają one jednak odpowiedniego poziomu prywatności wiadomości - treści zawarte w e-mailach lub na Messengerze mogą być używane do profilowania pacjentów pod kątem reklamowym, a także mogą być przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy. Korzystanie z nich może też naruszać obowiązki lekarzy dotyczące zachowania tajemnicy zawodowej i poufności informacji dotyczących pacjentów oraz powiązane z tym prawo pacjenta do prywatnosćc - podkreśla mecenas Olga Dąbrowska z kancelarii prawnej dotlaw.
Problem przepracowanych lekarzy nie tylko w Polsce
Niedawno opublikowane wyniki badania agencji The Harriss Poll pokazały, że 93% z około 1000 ankietowanych lekarzy pierwszego kontaktu przyznawało się do wypalenia zawodowego. 77% przyznawało, że czuje się przytłoczonych nadmiernymi wymaganiami związanymi z komunikacją z pacjentami, takimi jak odpowiadanie na e-maile, rozmowy telefoniczne i SMS-y, a 60% ankietowanych stwierdziło, że oczekuje się, że będą odpowiadać na wiadomości od pacjentów o każdej porze dnia, każdego dnia tygodnia. Według raportu, na takie zadania realizowane “po pracy” przeznaczają oni średnio 15 godzin tygodniowo.
– Opieka telemedyczna upowszechniła się na tyle, że stała się jednym z aspektów pracy lekarskiej. Zazwyczaj, gdy coś nie jest dla pacjentów jasne, poszukują pomocy w internecie. Zamiast tego wolałbym, by pacjent konsultował się ze specjalistą. Oczywiście życzyłbym każdej lekarce i lekarzowi wystarczającego czasu na wizytę, czy też umiejętności dostosowania komunikatów do pacjenta, a każdej pacjentce i pacjentowi zdolności do zadawania pytań i aktywnego słuchania. Dlatego dostrzegam potrzebę stałej poprawy komunikacji pacjent-lekarz, również tej wykorzystującej rozwój technologii i towarzyszącej zmianom społecznym w XXI wieku. Jestem przekonany, że od upowszechnienia skutecznych narzędzi ułatwiających pracę lekarzom, dzięki którym nie będą zmuszeni do pracy po godzinach, i budującym poczucie zaopiekowania u pacjentów, dzieli nas już tylko kilka kroków. Muszą to być technologie wspierające rozwiązania systemowe, uwzględniające potrzeby pacjentów i pracowników ochrony zdrowia - podsumowuje dr n. med. Artur Drobniak, dyrektor Centralnego Ośrodka Badań i Kształcenia NIL, który był współorganizatorem badania.
Źródło: Puls Medycyny