Niedzielski: poziom kształcenia weryfikuje lekarski egzamin końcowy

EG/PAP
opublikowano: 03-03-2023, 14:46

Poziom kształcenia weryfikuje lekarski egzamin końcowy bez względu na to, czy nauka odbywa się na uczelni publicznej, niepublicznej, uniwersytecie czy akademii - mówił w piątek (3 marca) w Krakowie minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. MZ/Twitter

3 marca w Krakowie Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej otworzył Wieloprofilowe Centrum Symulacji Medycznej Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego.

– Centra symulacji mogą nie tylko uczyć praktycznych umiejętności, ale też dobrego kontaktu z pacjentem. Tak też szkolą się studenci m. in. w Wielkiej Brytanii i USA - zapewniał.

Niedzielski: Większa liczba lekarzy specjalistów to główne wyzwanie i priorytet

Minister Niedzielski przypomniał, że od 2015 r. znacząco przybywa studentów na kierunkach lekarskich – obecnie jest ich 40 tys., czyli o prawie 8 tys. więcej. Na specjalizacjach uczy się blisko 28 tys. rezydentów, o 6 tys. więcej niż w 2015 r.

– Zwiększona skala kształcenia tak naprawdę oznacza, że mamy zdecydowanie większe zapotrzebowanie na otwieranie kierunków medycznych – zaznaczył Niedzielski i ocenił, że uczelnie publiczne prowadzące wcześniej takie kierunki, mimo podjętego w ostatnich latach wielkiego wysiłku, powoli wyczerpują swój potencjał w tym zakresie.

– Dlatego bardzo wyraźnie oczekujemy i bardzo wyraźnie postawiliśmy na kształcenie na nowych uczelniach, na uczelniach m.in. takich, jak Krakowska Akademia Frycza Modrzewskiego – zaznaczył minister.

Przypomniał on, że pierwsi absolwenci tej uczelni prywatnej zajęli trzecie miejsce w kraju, jeśli chodzi o wynik państwowego egzaminu lekarskiego.

– Oznacza to, że ten standard kształcenia jest bardzo dobry – mówił.

Według niego „wszelkie głosy które się pojawiają, które poddają w wątpliwość jakość kształcenia na uczelniach niepublicznych, są po prostu głosami niemającymi absolutnie uzasadnienia”.

Jednocześnie wskazał, że krytyczne sygnały płynące z niektórych środowisk medycznych odbiera jako „korporacyjny głos, który broni środowiska i praw środowiska lekarskiego w tym sensie, żeby ograniczyć możliwość uczestniczenia w tym zawodzie, ograniczyć napływ do zawodu”.

– Stawiamy na najwyższy standard kształcenia lekarzy. Jego poziom weryfikuje lekarski egzamin końcowy bez względu na to, czy nauka odbywa się na uczelni publicznej, niepublicznej, uniwersytecie czy akademii - dodał Niedzielski.

Rektor Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego prof. Klemens Budzowski przypomniał, że uczelnia ta była pierwszą niepubliczną szkołą wyższą w kraju, która w 2016 r. uruchomiła kształcenie studentów na kierunku lekarskim.

Według niego kształcenie na nim odbywa się według oryginalnego autorskiego programu studiów, wzorowanego na standardach amerykańskich, przy udziale wysoko wykwalifikowanej kadry i z wykorzystaniem nowocześnie wyposażonych obiektów dydaktycznych.

– Wyniki lekarskiego egzaminu państwowego świadczą o tym, że poziom nauczania i wymogi, jakie stawialiśmy studentom, spełniły zadanie. Nasi studenci skończyli ze znakomitym wynikiem – podkreślił rektor.

Podczas konferencji minister zdrowia odniósł się również do kwestii związanych z transplantologią i leczeniem otyłości. Został zapytany m.in. o konieczność przekonania polskiego społeczeństwa do samej idei dawstwa organów.

Niedzielski: pojawia się wiele “dziwnych głosów” np. ruchów antyszczepionkowych lub walczących z ideą transplantacji

– Jako MZ stoimy na stanowisku, że gotowość do ofiarowania tego daru serca, przekazania organów - zarówno świadomego, jak i pośmiertnie - takie podejście stawia Polskę w gronie cywilizowanych krajów, gdzie można ratować życie innych ludzi. W przestrzeni publicznej pojawia się wiele, delikatnie mówiąc, dziwny głosów, np. ruchów antyszczepionkowych lub walczących z ideą transplantacji. To postawa niecywilizowana, pozbawiona uzasadnienia - stwierdził Niedzielski.

Zachęcił również do promowania idei dawstwa organów. Szef MZ odniósł się również do działań resortu na innym polu: walki z otyłością, która urasta do rangi jednego z najpilniejszych problemów zdrowia publicznego.

– Mamy dziś w Polsce kompleksowe rozwiązanie w obszarze walki z otyłością. Obecnie jest realizowany program walki z otyłością olbrzymią, który opiera się na kwalifikacji i przygotowaniu pacjentów do specjalnych operacji (bariatrycznych - red.), rehabilitacji po takim zabiegu. Chodzi o program KOS-BAR, który może już pochwalić się pewnymi sukcesami. W tej chwili przygotowujemy rozwiązanie przeznaczone dla pacjentów, którzy jeszcze nie kwalifikują się do leczenia otyłości olbrzymiej - przypomniał Niedzielski.

Podkreślił też, że resort walczy z otyłością na wielu frontach, ale przyznał, że wskaźniki - szczególnie te dotyczące dzieci - nadal są niepokojące.

– Pandemia odcisnęła tutaj swoje piętno - dodał.

Kraków: nowy oddział noworodkowy im. Wandy Półtawskiej w szpitalu na Siemiradzkiego

Oddział – jako trzeci w Krakowie – otrzymał III poziom referencyjności, co oznacza, że może opiekować się wcześniakami urodzonymi przed 31. tygodniem ciąży, a także noworodkami z wadami lub z chorobami genetycznymi płodu. Koszty uruchomienia oddziału i dostosowania go do najwyższych standardów sięgają blisko 5 mln zł. Pieniądze w całości pochodziły z zasobów własnych placówki.

– Nowy oddział jest wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt dla dzieci urodzonych u nas i przywiezionych z innych szpitali – powiedział dyrektor Antoni Marcinek, dyrektor Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. Rafała Czerwiakowskiego, tzw. szpitala na Siemiradzkiego. Jak wyjaśnił, oddział powstał na bazie dawnego oddziału, który jednak miał II stopień referencyjności.

Obecny na uroczystości otwarcia minister zdrowia Adam Niedzielski przypomniał życiorys Wandy Półtawskiej - patronki oddziału. Zwrócił uwagę na jej walkę o wolność ojczyzny w czasie II wojny światowej oraz więzienie w obozach koncentracyjnych.

– Całe swoje życie poświęciła tak naprawdę pomocy innym ludziom. To symboliczne, że oddział noworodkowy dostaje imię pani Wandy Półtawskiej – powiedział szef resortu zdrowia.

Nowo powstały oddział zapewnia możliwość jednoczasowej hospitalizacji docelowo 16 najmniejszych pacjentów. Przyjmowane mogą być dzieci, które urodziły się poniżej 31. tygodnia ciąży. Średni czas pobytu noworodka na oddziale intensywnej terapii szacuje się na około 14 dni, przy czym u noworodków o wadze poniżej 1500 gramów pobyt się wydłuża. Szpital szacuje, że rocznie może zaopiekować się ponad 300 noworodkami.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze wybierali specjalizacje “w ciemno”? Kosikowski: niepoważne traktowanie

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.