Nie żyje najmniejszy uratowany w Polsce wcześniak
Kiedy się urodził ważył zaledwie 390 gramów i mieścił się w dłoni. Po prawie 150 dniach, gdy opuszczał szpital, ważył już osiem razy więcej, a lekarze oceniali jego stan jako bardzo dobry. Niestety dwa tygodnie po powrocie do domu zmarł.
„Nie znamy i nigdy nie poznamy przyczyny jego śmierci, ale nie było to niedoleczenie” – mówią lekarze.
„ Do pierwszego roku życia niemowlaki zagrożone są śmiercią łóżeczkową. Problem ten dotyczy też zdrowych dzieci” – tłumaczy Renata Pietruszka, dyrektor szpitala Położniczo-Ginekologicznego Ujastek w Krakowie, w którym chłopiec przyszedł na świat.
Ksawery miał siostrę bliźniaczkę, która choć urodziła się większa od niego. Zmarła 29 dni po porodzie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: mw