Nie ma zakazu reklamy aptek

Ewa Szarkowska
opublikowano: 04-04-2007, 00:00

Sejm zgodził się 30 marca br. na poprawkę Senatu i wycofał wcześniej uchwalony całkowity zakaz reklamy aptek. Przyjął także zapis dopuszczający sprzedaż wysyłkową leków wydawanych bez recepty. Rozczarowania ostatecznym wynikiem głosowania w Sejmie nie kryje Andrzej Wróbel, prezes NRA. "Teraz tak naprawdę należy tylko żałować pacjenta, który będzie zewsząd bombardowany różnymi promocjami" - twierdzi A. Wróbel.;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przypomnijmy, że obydwa zapisy były już przedmiotem ostrych dyskusji posłów przed uchwalaniem 16 lutego br. nowelizacji prawa farmaceutycznego. Zwyciężyła wtedy opcja uchwalenia przepisów eliminujących wszelką reklamę i zabraniających działalności e-aptek. Ale nieoczekiwanie miesiąc później, Senat (także głosami senatorów z PiS) przegłosował poprawki w ustawie, które ograniczały zakaz reklamy jedynie do leków refundowanych i pozwalały na prowadzenie sprzedaży leków OTC za pośrednictwem Internetu. Ustawa wróciła ponownie do Sejmu. 28 marca br. sejmowa Komisja Zdrowia zarekomendowała Sejmowi odrzucenie tych poprawek. Podobnie wnioskował rząd. "Niewpisanie teraz do ustawy zapisu o sprzedaży wysyłkowej leków da nam czas, by lepiej przygotować się" - tłumaczyła wtedy posłom Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny. Przekonywała, że z kolei zakaz reklamy aptek pozwoli na ograniczenie zjawiska nadużywania leków przez Polaków.
30 marca br. większość posłów zagłosowała jednak za przyjęciem bardziej liberalnych zapisów Senatu. Posłów opozycji poparła część posłów PiS, LPR i Samoobrony.
Według posła PO Krzysztofa Grzegorka, to dobra decyzja, bo obydwie poprawki są korzystne dla pacjentów. Jego zdaniem, sprzedaż wysyłkowa leków z wykorzystaniem Internetu będzie tylko kolejnym ze sposobów zaopatrywania się w leki. Podkreśla, że dotyczyć będzie produktów i tak już powszechnie dostępnych np. na stacjach benzynowych i w kioskach. "Rzeczywiście w każdej sytuacji mogą być zagrożenia, ale minister zdrowia dostał delegację, aby w rozporządzeniu określić warunki tej sprzedaży, tak by zapewnić bezpieczeństwo pacjentom" - twierdzi poseł. K. Grzegorek jest zadowolony też z przyjęcia drugiej poprawki ograniczającej zakaz reklamy jedynie do leków refundowanych.
"Faktycznie reklama oparta na lekach refundowanych jest niedopuszczalna. Ale przecież w aptekach są jeszcze inne produkty, do których państwo nie dokłada" - tłumaczy poseł. Podkreśla, że taki sam zapis zaproponowany był w przedłożeniu rządowym.
"Nadal uważam, że obydwa zakazy: i ten o internetowej sprzedaży leków, i ten dotyczący reklamy aptek powinny zostać przyjęte. Decyduje jednak wola większości i tej woli należy się podporządkować - twierdzi wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia, posłanka PiS Małgorzata Stryjska i dodaje - Internetowej sprzedaży leków nie da się uniknąć. Ale nie jest to jeszcze czas, aby sprawować prawidłowy nadzór nad taką sprzedażą". Jej zdaniem, apteka nie ma też powodu, żeby się reklamować. Jako jednostka działająca w ochronie zdrowia, podobnie jak ZOZ-y i gabinety lekarskie, może jedynie informować o swojej działalności. "Wszystkie apteki, które są zarejestrowane, muszą spełniać określone warunki, bo inaczej nie otrzymają pozwolenia na działalność" - twierdzi posłanka PiS.
Rozczarowania ostatecznym wynikiem głosowania w Sejmie nie kryje Andrzej Wróbel, prezes NRA. "Teraz tak naprawdę należy tylko żałować pacjenta, który będzie zewsząd bombardowany różnymi promocjami" - twierdzi A. Wróbel.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.