Nie ma groźby wypowiadania kontraktów przez szpitale
Szpitale twardo walczą o podwyższenie kwoty kontraktów na drugie półrocze. Narodowy Fundusz Zdrowia proponuje im podpisywanie aneksów do końca 2004 roku, bo na rozpisanie nowego konkursu ofert jest już za późno. Szpitale wolą aneksy na dwa miesiące.
Od lipca aneksy
?To nie wystarczy, by utrzymać działalność na dotychczasowym poziomie" - twierdzą szefowie zachodniopomorskich placówek lecznictwa zamkniętego. Zapowiadają, że jeśli fundusz nie zmieni zdania, to podpiszą z nim aneksy do umów, ale tylko na dwa miesiące.
Wszystkim szpitalom w tym województwie umowy kończą się z ostatnim dniem czerwca. To oczywiste, że jest już za późno na rozpisanie nowego konkursu ofert. ?Będziemy chcieli aneksować dotychczasowe umowy na całe drugie półrocze. Jeśli nie będzie to możliwe, podpiszemy aneksy na okres wskazany przez świadczeniodawców" - informuje Małgorzata Koszur, rzecznik oddziału NFZ w Szczecinie. Wyjaśnia, że wartość kontraktów zawieranych na drugie półrocze może wzrosnąć tylko o kwotę, jaka zostanie przyznana dodatkowo regionowi z podziału nadwyżki. ?Nikt nie podejmie zobowiązań, które wykraczają poza plan finansowy, bo to będzie oznaczało naruszenie przepisów o finansach publicznych i ustawy o NFZ" - podkreśla M. Koszur.
Kolejne porozumienia
?Szpitale, które złożyły wypowiedzenia umów z Narodowym Funduszem Zdrowia, wycofują je" - twierdzi Renata Furman, rzecznik prasowy centrali NFZ. Jednocześnie dyrektorzy żądają jednak renegocjacji kontraktów. W wyniku rokowań porozumienie z funduszem podpisały już świętokrzyskie szpitale powiatowe. Pojawiły się także możliwości na podwyższenie kontraktów na Lubelszczyźnie. Jak nas poinformowała Elżbieta Lasota, rzecznik oddziału NFZ w Lublinie, zakończono już renegocjacje z placówkami powiatowymi. ?Na razie jest za wcześnie na podawanie jakichkolwiek kwot. Aneksy zostaną podpisane dopiero po zakończeniu rozmów z wszystkimi szpitalami z naszego regionu" - twierdzi E. Lasota.
Oddziały NFZ przyznają, że szanse na zmianę warunków dają dodatkowe środki, które fundusz uzyskał dzięki większym wpływom ze składek. Przykład woj. zachodniopomorskiego dowodzi jednak, że dla zażegnania konfliktu mogą okazać się one niewystarczające. Podobnie może być w Łodzi, gdzie mimo uwzględnienia przyznanych temu regionowi dodatkowo 25 mln zł, wysokość aneksów do umów finansowych na drugie półrocze, zaproponowana szpitalom podległym samorządowi województwa, jest o ok. 4,5 proc. niższa niż w I półroczu.
Z podziału 168 mln zł woj. kujawsko-pomorskie ma otrzymać 5 mln zł. Już wiadomo, że zostaną w całości przeznaczone na lecznictwo szpitalne. Barbara Nawrocka, rzecznik oddziału funduszu w Bydgoszczy, nie chce komentować informacji o gotowości 18 szpitali powiatowych do zerwania tegorocznych umów na świadczenia medyczne. ?Na razie żaden szpital nie wypowiedział kontraktu. Nie otrzymaliśmy też żadnego oficjalnego stanowiska Konwentu Starostów w tej sprawie" - mówi B. Nawrocka.
Taktyka przyjęta przez szpitale, które chcą podpisywać tylko dwu-, trzymiesięczne aneksy do kontraktów może okazać się słuszna. Już pojawiły się sygnały, że fundusz będzie miał więcej środków po podsumowaniu wpływów ze składek w drugim kwartale.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska