Minister zdrowia nie będzie angażować się w bieżące konflikty
W trakcie swojego pierwszego spotkania z dziennikarzami 2 lipca, minister zdrowia Marian Czakański dał wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie się angażował w bieżące spory w służbie zdrowia, a całą uwagę poświęci porządkowaniu prawa. Wypowiedzi ministra były jednak bardzo powściągliwe i nadal nie wiadomo, czy zaproponuje coś poza znajdującymi się już w Sejmie ustawami.
Nie będę superarbitrem
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, szczególnie te dotyczące dramatycznej sytuacji w szpitalach, minister unikał konkretnych deklaracji, tłumacząc, że jego rolą jest kształtowanie prawa, a nie rozsądzanie sporów, którymi powinny zajmować się przeznaczone do tego instytucje. ?Nie jestem partnerem w tej sytuacji (problemy finansowe szpitali, którym skończyły się umowy). Jeśli państwo oczekujecie ode mnie, że pojawię się jako superarbiter, to odpowiadam, że nie tak widzę swoją rolę" - argumentował minister.
Na pytania o odpłatności za świadczone usługi, które zaczynają wprowadzać przyszpitalne przychodnie nie akceptujące warunków finansowych funduszu, odpowiedziała zamiast ministra sekretarz stanu Ewa Kralkowska (jak się okazało - zostaje na swym stanowisku w resorcie). ?Umowa z NFZ określa, co należy się pacjentowi, a pobieranie opłat za świadczenia jest niezgodne z prawem" - wyjaśniła wiceminister. Wtórował jej Marian Czakański. ?Pani Kralkowska wyraźnie powiedziała: jeśli dodatkowe płatności występują, to są niezgodne z ustawą. Pacjenci powinni mieć w szpitalach informacje, gdzie mogą skorzystać z tych usług na zasadach obowiązujących w Polsce".
Zapowiedź przyspieszenia
w Sejmie
Chaos i kolejki minister tłumaczył tym, że w żadnym kraju nie ma równowagi między zapotrzebowaniem na świadczenia służby zdrowia a środkami na nie kierowanymi, ?szczególnie zaś w kraju takim jak Polska, gdzie gros tych pieniędzy to środki publiczne".
Minister potwierdził równocześnie, że rząd na dobre zrezygnował z propozycji wprowadzenia współpłacenia. Co dalej? ?Muszą się znaleźć inne źródła finansowania, na przykład dobrowolne ubezpieczenia prywatne. Szukam również innych możliwości, takich jak przejęcie więcej środków z akcyzy na papierosy" - wyjaśnił M. Czakański. Jego zdaniem, do czasu, kiedy system zostanie uporządkowany zgodnie z nowym prawem, jego rola polega na ograniczaniu punktów zapalnych.
Minister M. Czakański przyznał, że termin zakończenia prac nad projektem ustawy o finansowaniu świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych jest bardzo napięty. Minął już pierwszy z dwóch tygodni, które dostała komisja zdrowia na wniesienie poprawek do projektu. ?Dotychczas prace nie przebiegają zgodnie z harmonogramem. Zaproponowałem klubom parlamentarnym spotkanie, aby omówić sposób zakończenia tych prac w terminie" - poinformował minister.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska