Minister zdrowia nie będzie angażować się w bieżące konflikty

Anna Gwozdowska
opublikowano: 07-07-2004, 00:00

W trakcie swojego pierwszego spotkania z dziennikarzami 2 lipca, minister zdrowia Marian Czakański dał wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie się angażował w bieżące spory w służbie zdrowia, a całą uwagę poświęci porządkowaniu prawa. Wypowiedzi ministra były jednak bardzo powściągliwe i nadal nie wiadomo, czy zaproponuje coś poza znajdującymi się już w Sejmie ustawami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
?Jestem bankowcem. Lepiej mówić rzeczy, które się sprawdzą albo już po ich sprawdzeniu, niż komunikować coś, co potem nie wyjdzie. Chciałbym mieć tę samą twarz, jak będę kończył" - przyznał już po konferencji.
Nie będę superarbitrem
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, szczególnie te dotyczące dramatycznej sytuacji w szpitalach, minister unikał konkretnych deklaracji, tłumacząc, że jego rolą jest kształtowanie prawa, a nie rozsądzanie sporów, którymi powinny zajmować się przeznaczone do tego instytucje. ?Nie jestem partnerem w tej sytuacji (problemy finansowe szpitali, którym skończyły się umowy). Jeśli państwo oczekujecie ode mnie, że pojawię się jako superarbiter, to odpowiadam, że nie tak widzę swoją rolę" - argumentował minister.
Na pytania o odpłatności za świadczone usługi, które zaczynają wprowadzać przyszpitalne przychodnie nie akceptujące warunków finansowych funduszu, odpowiedziała zamiast ministra sekretarz stanu Ewa Kralkowska (jak się okazało - zostaje na swym stanowisku w resorcie). ?Umowa z NFZ określa, co należy się pacjentowi, a pobieranie opłat za świadczenia jest niezgodne z prawem" - wyjaśniła wiceminister. Wtórował jej Marian Czakański. ?Pani Kralkowska wyraźnie powiedziała: jeśli dodatkowe płatności występują, to są niezgodne z ustawą. Pacjenci powinni mieć w szpitalach informacje, gdzie mogą skorzystać z tych usług na zasadach obowiązujących w Polsce".
Zapowiedź przyspieszenia
w Sejmie
Chaos i kolejki minister tłumaczył tym, że w żadnym kraju nie ma równowagi między zapotrzebowaniem na świadczenia służby zdrowia a środkami na nie kierowanymi, ?szczególnie zaś w kraju takim jak Polska, gdzie gros tych pieniędzy to środki publiczne".
Minister potwierdził równocześnie, że rząd na dobre zrezygnował z propozycji wprowadzenia współpłacenia. Co dalej? ?Muszą się znaleźć inne źródła finansowania, na przykład dobrowolne ubezpieczenia prywatne. Szukam również innych możliwości, takich jak przejęcie więcej środków z akcyzy na papierosy" - wyjaśnił M. Czakański. Jego zdaniem, do czasu, kiedy system zostanie uporządkowany zgodnie z nowym prawem, jego rola polega na ograniczaniu punktów zapalnych.
Minister M. Czakański przyznał, że termin zakończenia prac nad projektem ustawy o finansowaniu świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych jest bardzo napięty. Minął już pierwszy z dwóch tygodni, które dostała komisja zdrowia na wniesienie poprawek do projektu. ?Dotychczas prace nie przebiegają zgodnie z harmonogramem. Zaproponowałem klubom parlamentarnym spotkanie, aby omówić sposób zakończenia tych prac w terminie" - poinformował minister.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.