Neptun nadal nie działa
Od roku w Białostockim Ośrodku Onkologicznym stoi nowy aparat do naświetlań Neptun 10. Do tej pory nie został oddany do użytku, bo ciągle coś w nim szwankuje. Producent obiecuje jednak, że do końca stycznia sprzęt zacznie działać.
Początkowo były problemy z odpowiednim ustawieniem dawki promieni. Gdy w grudniu ub. r. wydawało się, że wszystko jest już w porządku, Neptun został dopuszczony warunkowo do użytku na 3 miesiące. Jednak wbrew zapowiedziom, naświetlania nie rozpoczęły się. Z nieznanych przyczyn, na początku stycznia system zabezpieczający w Neptunie zaczął wyłączać maszynę i powodować zwarcia.
,Producent obiecuje, że sprzęt zacznie w końcu działać i musimy mu wierzyć - mówi Marzena Juczewska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w BOO. - Naprawa jest w toku. Ciągle mamy nadzieję, że Neptun ruszy, bo na razie naświetlamy tylko na dwóch, też stale psujących się aparatach".
,To ostatnie uszkodzenie nie było niebezpieczne dla pacjentów - uważa Jacek Pracz, dyrektor Zakładu Doświadczalnego Aparatury Jądrowej w wierku, producenta Neptuna. - Po prostu robiło się jakieś zwarcie, które teraz usiłujemy naprawić. Moim zdaniem, do końca tego miesiąca Neptun zacznie działać normalnie".
Obecnie podopieczni BOO czekają na radioterapię w dwumiesięcznej kolejce. Szansą na istotną poprawę sytuacji jest wdrożenie w ośrodku obiecanej przez resort zdrowia nowoczesnej linii do radioterapii. Pod koniec stycznia ma być rozstrzygnięty przetarg na dostawę m. in. akceleratora dwuenergetycznego, symulatora i tomografu komputerowego do ośrodka. Zgodnie z planami ministerstwa, sprzęt ma stanąć w BOO do końca października 2003 roku.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok