Napromieniona żywność musi być specjalnie oznakowana
Minister zdrowia podpisał rozporządzenie w sprawie warunków napromieniania środków spożywczych, dozwolonych substancji dodatkowych lub innych składników żywności, które mogą być poddane działaniu promieniowania jonizującego, ich wykazów, maksymalnych dawek napromieniowania oraz wymagań w zakresie znakowania i wprowadzania do obrotu. Akt prawny wprowadza obowiązek znakowania żywności utrwalanej radiacyjnie.
Suche warzywa, ziemniaki, pieczarki
Zgodnie z rozporządzeniem, działaniu promieniowania jonizującego mogą być poddawane w Polsce: przyprawy suche i suszone warzywa (w celu eliminacji lub redukcji drobnoustrojów chorobotwórczych) oraz ziemniaki, cebula, czosnek w celu hamowania kiełkowania, a także pieczarki w celu zahamowania wzrostu i starzenia się grzybów.
Rozporządzenie określa maksymalne dopuszczalne dawki oraz sposób obliczania dawki średniej pochłoniętej przez środki spożywcze poddane utrwalaniu radiacyjnemu. Napromienianie będą mogły przeprowadzać tylko te jednostki, które uzyskają pozwolenie od głównego inspektora sanitarnego. Będą prowadzić rejestr dla każdego z używanych źródeł promieniowania jonizującego i corocznie przedkładać Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu sprawozdanie ze swej działalności w zakresie napromieniania. GIS powinien natomiast przekazywać na bieżąco do Komisji Europejskiej informacje o jednostkach prowadzących napromienianie, kopie udzielanych pozwoleń, decyzji zawieszających lub cofających pozwolenie oraz wyniki wstępnych kontroli środków spożywczych poddawanych napromienianiu.
Znakowanie produktów
W tej chwili taką działalność prowadzi w Polsce tylko jedna stacja doświadczalna - Samodzielna Pracownia Radiacyjnego Utrwalania Płodów przy Instytucie Chemii i Techniki Jądrowej w Warszawie, ale - jak podkreśla jej kierownik doc. Wojciech Migdał - są to partie doświadczalne. W Polsce nie ma jeszcze ośrodka, który zajmowałby się napromienianiem żywności komercyjnie. Nie wykluczone, że po wejściu w życie rozporządzenia, o licencję GIS będą się starać ośrodki, które chcą zajmować się napromieniowaniem żywności na szerszą skalę.
Nie jest natomiast tajemnicą, że w tej chwili problem napromienionej żywności dotyczy przede wszystkim towarów importowanych do Polski. Zgodnie z rozporządzeniem, wszystkie napromieniowane środki spożywcze wprowadzane do obrotu w Polsce (a więc także pochodzące z importu) muszą być oznakowane.
,Dotyczy to zarówno produktów poddanych napromieniowaniu w całej masie, jak i wyprodukowanych z udziałem napromieniowanych składników. Powinny zawierać umieszczony w widocznym miejscu napis: ,napromienione" albo ,poddane działaniu promieniowania jonizującego" - wyjaśnia Kazimiera Czachowska, zastępca kierownika Samodzielnego Laboratorium Identyfikacji Napromieniowanej Żywności. Przepis nie wprowadza jednak obligatoryjnej kontroli jakości żywności poddanej napromieniowaniu. Jeden z paragrafów stanowi, że ,w chwili wprowadzenia do obrotu środki spożywcze mogą podlegać kontroli, czy zostały poddane działaniu promieniowania jonizującego", ale nie precyzuje, kto miałby to robić.
Rozporządzenie zostało podpisane jeszcze przez ministra Mariusza Łapińskiego, ale czeka w kolejce na opublikowanie. Wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska