Na wakacje z rowerami
Przeciętnym autem można bez problemu przewieźć cztery rowery i jeszcze boks dachowy. Trzeba tylko skorzystać z odpowiednich uchwytów.
Najpopularniejszym sposobem przewożenia rowerów jest mocowanie ich w specjalnych uchwytach umieszczonych na tzw. bagażniku bazowym, czyli po prostu dwóch belkach nośnych, do których montuje się wszelkiego rodzaju zaczepy specjalistyczne lub pojemniki na bagaż. Sposób ten cieszy się powodzeniem ze względu na uniwersalność belek - stosując odpowiednie uchwyty można na nich przewozić również inny sprzęt sportowy.
Do belek mocujemy uchwyty rowerowe - najtańsze kosztują ok. 80 zł, najdroższe, z patentowymi systemami mocowania pozwalającymi błyskawicznie zdjąć i rower, i uchwyt, nawet powyżej 300 zł. Na aucie zmieścić można cztery uchwyty, a więc i cztery rowery, jednak nie każde to wytrzyma! Producenci aut często określają dopuszczalne obciążenie bagażnika dachowego na 75 kg, a nawet na 50 kg. Rowery ważą zwykle od 15 do 20 kg, ale bywają też cięższe modele. Należy więc sprawdzić w instrukcji obsługi samochodu, jaki ciężar można bezpiecznie umieścić na dachu.
Największą wadą uchwytów na dach jest konieczność wysokiego unoszenia rowerów podczas załadunku. Jeśli auto jest wysokie, poradzi z tym sobie silny mężczyzna, ale na pewno nie każda kobieta. Inne wady tego sposobu przewożenia rowerów to dość znaczny wzrost zużycia paliwa i brak możliwości wjazdu z ładunkiem do garażu podziemnego.
Rowerów nie trzeba wysoko unosić, jeśli zdecydujemy się na uchwyt pozwalający na przewożenie ich z tyłu samochodu. Dość tanie i wygodne są uchwyty przeznaczone do montażu na klapie bagażnika (lub piątych drzwiach samochodu kombi). W zależności od wykonania, można na nich przewozić 2 lub 3 rowery. Niestety, uchwyty te również mają swoje wady. Przede wszystkim często powodują otarcia lakieru na zderzakach i elementach karoserii oraz bardzo utrudniają korzystanie z bagażnika (najczęściej bez zdjęcia rowerów otwarcie klapy jest niemożliwe). Pogarszają też aerodynamikę samochodu (gdyż rowery ustawione są poprzecznie do kierunku jazdy), co w efekcie przynosi wyraźny wzrost zużycia paliwa.
Zdecydowanie najpraktyczniejsze są uchwyty montowane na haku holowniczym, są bowiem najwygodniejsze w obsłudze i powodują najmniejszy wzrost zużycia paliwa. Dobry uchwyt tego rodzaju (cena od 400 zł wzwyż) wystarczy po prostu założyć na hak. Ustawienie roweru na uchwycie tego typu nie powinno nikomu sprawić trudności, bo bardzo wygodny jest dostęp do mocowań, pasków i zamków. Dobry jest też dostęp do bagażnika samochodu. Niestety, podczas jazdy nisko umieszczone rowery mocno się brudzą.
Bagażniki na hak mają jeszcze jedną istotną wadę - polskie prawo nie przewiduje ich wykorzystania. Rzecz w tym, że zasady ruchu drogowego zabraniają przewożenia ładunków w sposób, który może powodować przesłanianie świateł lub tablicy rejestracyjnej. Markowe, atestowane uchwyty na hak wyposażone są zazwyczaj w "powtarzacze" świateł samochodu oraz miejsce na tablicę rejestracyjną. Niestety - w Polsce nie można wystąpić o wydanie tablicy dodatkowej. W efekcie trzeba albo zdjąć tablicę z samochodu i założyć ją na bagażnik, albo umieścić na bagażniku jakąś pseudotablicę wykonaną samodzielnie. W obu wypadkach musimy liczyć się z mandatem, jeśli trafimy na przesadnie skrupulatnego policjanta.
Gdzie kupować
Przed zakupem bagażnika na pewno warto skorzystać z pomocy sprzedawcy w specjalistycznym punkcie handlowym. Zdecydowanie odradzamy zakupy w supermarketach, z wyjątkiem tych wyspecjalizowanych w obsłudze kierowców (np. Norauto). Pospieszne zakupy bardzo często kończą się tym, że belki bazowe lub bagażnik nie pasują do samochodu.
Jeżeli auto ma już hak holowniczy, to mimo problemów prawnych kupowanie bagażnika innego typu niż na hak nie ma właściwie sensu. Jednak także w tym wypadku pamiętać trzeba o tym, że rowery nie są lekkie. Dopuszczalne obciążenie haka powinno być podane na jego tabliczce znamionowej.
Jak bezpiecznie podróżować
Przepisy ruchu drogowego nie określają maksymalnych prędkości przy podróżowaniu z rowerami czy boksami bagażowymi na dachu. W wypadku renomowanych producentów wskazówki znaleźć można w instrukcji obsługi. Nie zaleca się przekraczania prędkości 130 km/h, nawet na najlepszej autostradzie. W naszych warunkach drogowych (wyboje, dziury w jezdni) rozsądna jazda z rowerami na dachu wymaga najczęściej nieprzekraczania 90 km/h. Pamiętajmy, że wraz ze wzrostem prędkości błyskawicznie rośnie też zużycie paliwa.
Przed wyruszeniem w drogę trzeba starannie sprawdzić mocowanie rowerów, a potem kontrolować je podczas przerw w podróży. Nawet najlepsze uchwyty potrafią się z czasem poluzować.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Zbigniew Chojecki