Na co cierpiał Żeromski?

Jan Lechicki
opublikowano: 21-12-2011, 00:00

Na temat chorób Stefana Żeromskiego napisano już wiele. Informacje dotyczące schorzeń i dolegliwości autora "Przedwiośnia" są jednak, moim zdaniem, niepełne, niekiedy źle zinterpretowane lub po prostu nieprawdziwe. Nie uwzględniono w nich bowiem najnowszych źródeł historycznych — „Dzienników” i „Listów” pisarza.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według mojej diagnozy, pisarz od 25. roku życia aż do śmierci chorował na: lewostronne wysiękowe zapalenie opłucnej, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), przewlekłe zapalenie oskrzeli, prawdopodobnie z komponentem astmatycznym, depresję, a pod koniec życia na niewydolność sercowooddechową. Niemal każdego roku przechodził liczne infekcje grypopodobne, a o tzw. hiszpance wspomina kilkakrotnie. Miał też trudno gojące się zapalenie kości śródręcza, które leczył m.in. u znanego krakowskiego chirurga — profesora Ludwika Rydygiera. Chorował także jakiś czas na oczy — według jego relacji była to miopia. Panicznie bał się, że straci wzrok. Ponadto miał prawdopodobnie rzeżączkę. 15 grudnia 1889 r. napisał w dzienniku: „Zaczynają dławić mię dziwne choroby. Oczy, ręka i…tego… jak się zowie tryperek przypomina o swoim istnieniu”.

Nie wspomniałem jeszcze o gruźlicy. Pisarz całe życie obsesyjnie bał się suchot. Żeromski uważał, że gruźlicę odziedziczył po matce, która zmarła z powodu tej choroby. Potwierdził to znany historyk literatury prof. Henryk Markiewicz, który we wstępie do dzieł wszystkich pisarza, wydanych w 1973 r., napisał: „Obciążony dziedziczną gruźlicą, nieustannie nękany był przez choroby”. Stwierdzenie to profesor niewątpliwie oparł na dziennikach Żeromskiego z 1890 r. Pisarz miał wówczas 26 lat i pisał: „Jestem chory, obawiam się bardzo, czy nie mam suchot. Ogromny ból w płucach, kaszel z flegmą, dreszcze, gorączka, osłabienie wielkie”.

Za dużo tych przeziębień

Z listów Żeromskiego wynika,że pisarz często przebywa w Zakopanem oraz we Włoszech, a w korespondencji informuje m.in.: „W drodze do Rzymu podczas okropnej zamieci zaziębiłem się i oto już blisko 2 tygodnie leżę w łóżku” (list do Jana Lorentowicza, Neapol, 4 lutego 1907 r.); „Byłem 3 tygodnie chory na influenzę” (list do Mieczysława Biernackiego, Warszawa, 22 marca 1908 r.).

Takich wzmianek o influenzie w dziennikach i listach Żeromskiego jest mnóstwo. Mam jednak wątpliwości, czy rzeczywiście była to grypa. Moim zdaniem, były to objawy przewlekłego zapalenia oskrzeli i choroby obturacyjnej płuc. Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem Żeromskiego — palenie papierosów. Pisarz był namiętnym palaczem, o czym kilka razy wspomina w dziennikach. Dziś wiemy, że POChP w 90 proc. dotyczy palaczy. Śledząc choroby Żeromskiego i jego liczne wizyty u różnych lekarzy, nie spotkałem się z tym, aby któryś z nich zakazał mu palenia. 23 września 1891 r. Oktawia — przyszła żona Żeromskiego — pisze do niego: „Chełchowskiego się umyślnie pytałam w Warszawie, czy pan ma jakieś dziury w płucach. Powiedział, że pan jesteś hipochondrykiem i wymyślasz sobie licho wie jakie choroby”.

I wojna światowa i następne lata to pod wieloma względami okres trudny dla pisarza. Żeromski angażuje się w działalność społecznopolityczną, choć zdrowia i sił ma coraz mniej. Oto fragment listu do Marii Witkiewiczówny (Zakopane, 10 września 1914 r.): „Źle jestem z sercem i pod górę nawet po Krupówkach nie mogę chodzić, a nawet każą mi wyjechać z Zakopanego na czas pewien”. Tak więc zaczyna się u pisarza niewydolność krążenia, niewątpliwie prawokomorowa. Żeromski często leży w łóżku, nie wychodzi z domu. 19 lutego 1924 r. pisze: „Przeszedłem grypę z bronchitem, ale bardzo ciężkim, połączonym z niedobrymi objawami. Lekarz wyrzuca mnie na południe i to bez zwłoki”. Z Włoch, bez większej poprawy, Żeromski wraca do Konstancina. W liście do Konrada Czarnockiego pisze krótko: „Zdrowie moje jest w złym stanie”. Pisarz zmarł 20 listopada 1925 r. w Warszawie w swoim mieszkaniu na Zamku Królewskim.

Wyjściowa przyczyna śmierci Stefana Żeromskiego

Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną śmierci pisarza była niewydolność krążeniowooddechowa. Natomiast wyjściową przyczyną zgonu, moim zdaniem, była przewlekła obturacyjna choroba płuc. Pisarz już od najmłodszych lat ciągle przechodził infekcje dróg oddechowych. Nie były to kolejne influenze, ale zapalenia oskrzeli, niewątpliwie też bronchopneumonie. Nie jest wykluczone, że stany te miały również komponent astmatyczny. Jeśli dodamy do tego nałóg palenia papierosów, to zapewne z czasem doszło u pisarza do obturacji drobnych oskrzelików i pęcherzyków płucnych, co dziś nazywamy przewlekłą obturacyjną chorobą płuc.

Podstawowymi objawami POChP są: przewlekły kaszel z odkrztuszaniem plwociny, częste infekcje oskrzelowe, szczególnie zimą, oraz duszność, początkowo wysiłkowa, z czasem przechodząca w spoczynkową. Dlatego uważam, że Żeromski nie chorował na gruźlicę, chociaż nie wykluczam, że w dzieciństwie czy w latach młodzieńczych miał zespół pierwotny. Nie wykluczam też, że pisarz przechodził lewostronne wysiękowe zapalenie opłucnej, po którym zostały mu zrosty dające bóle w klatce piersiowej podczas uporczywego kaszlu. Tezę swoją opieram i na tym, że u Żeromskiego nie stwierdzono prątków Kocha. W literaturze nie znalazłem żadnego opisu badania rentgenowskiego płuc pisarza, a przecież podstawą rozpoznania gruźlicy jest obecność prątków Kocha i zmiany widoczne w badaniu RTG płuc. W czasach Żeromskiego gruźlica miała ostry przebieg, dlatego umierali na nią ludzie młodzi, tymczasem pisarz chorował od wczesnej młodości i dożył 61 lat. Gdyby Stefan Żeromski miał gruźlicę, zmarłby znacznie wcześniej.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Groźne następstwa kardiologiczne POChP

Rehabilitacja w POChP usprawnia oddychanie

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jan Lechicki

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.