MZ: normalne funkcjonowanie CZD jest w rękach pielęgniarek
Konstanty Radziwiłł nie kryje rozżalenia wobec postawy pielęgniarek i położnych, którą 14 dobę strajkują w Centrum Zdrowia Dziecka. W trakcie dzisiejszego briefingu podkreślił, że zakończenie sporu spoczywa obecnie na strajkującej załodze.
"Sytuacja strajku pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka staje się coraz bardziej niezrozumiała dla postronnych obserwatorów"- stwierdził dziś podczas briefingu prasowego Konstanty Radziwiłł. Minister zdrowia nie krył swojego zdziwienia zachowaniem komitetu strajkowego, który dziś - przed podpisaniem wynegocjowanego porozumienia - zgłosił cały szereg nowych postulatów, które zdaniem ministra zmierzają do eskalacji żądań.
Kierownictwo resortu zapytane o to jak brzmią nowe postulaty podkreśliło, że wśród nich znalazły się m.in. nowe gwarancje zatrudnienia, zatrudnienie do końca roku kolejnych 40 pielęgniarek czy nowe oczekiwania finansowe za pracę w trakcie dyżurów nocnych i świątecznych.
"Wszystkie te oczekiwania podnoszą poziom podwyżek jeszcze wyżej niż miało to nastąpić dotychczas. Dzieje się tak w momencie, gdy dyrekcja CZD jest elastyczna i stara się w miarę możliwości finansowych Instytutu wyjść na przeciw oczekiwaniom strajkujących"- wskazał minister Konstanty Radziwiłł. Zaznaczył również, że każdy dzień strajku kosztuje zadłużoną placówkę około pół miliona złotych, a przyszłość placówki leży obecnie w rękach strajkującej części załogi.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAR