MZ: fiasko negocjacji z Pfizerem ws. dostaw szczepionek, wstępna rozprawa 6 grudnia
Trwające ponad rok negocjacje nie doprowadziły do polubownego rozwiązania sprawy dostaw szczepionek przeciw COVID-19; firma Pfizer skierowała ją na ścieżkę sądową, a wstępna rozprawa sądowa jest wyznaczona na 6 grudnia – poinformowało 23 listopada Ministerstwo Zdrowia.

Spór z firmą farmaceutyczną Pfizer dotyczy kontraktów zobowiązujących Polskę do zakupu kolejnych partii szczepionek przeciwko COVID-19. W obliczu wielomiesięcznej nadpodaży tych preparatów, a także obciążeń dla finansów publicznych w konsekwencji rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę, Polska postanowiła renegocjować umowy zawarte na wcześniejszym etapie pandemii COVID-19.
Pfizer pozwał Polskę za niewywiązanie się z umowy szczepionkowej. "Dziennik Gazeta Prawna" poinformował w środę (22 listopada), że koncern żąda zapłaty 6 mld zł, a sprawa dotyczy 60 mln szczepionek przeciw COVID-19, których Polska nie odebrała. Pozew został złożony w Brukseli.
Rzecznik resortu Iwona Kania w informacji udostępnionej PAP wskazała w czwartek (23 listopada), że 12 kwietnia 2022 r. Polska notyfikowała koncernowi Pfizer wystąpienie siły wyższej, stanu wyższej konieczności, związanej z konsekwencjami agresji zbrojonej Rosji na Ukrainę.
Mechanizm ten – jak wyjaśniła - wynika z umowy zawartej między Polską a Pfizerem; jest to kontrakt unijny. W notyfikacji wskazano, że z uwagi na niemożliwą do przewidzenia wcześniej sytuację związaną z nadzwyczajnym wsparciem, jakiego udziela nasz kraj uchodźcom wojennym z Ukrainy oraz rządowi ukraińskiemu, Polska wnioskuje o zaprzestanie produkcji i dostarczania dawek szczepionek na potrzeby naszego kraju.
Rzecznik wskazała ponadto, że sytuacja, w której znalazła się Polska, została szczegółowo przedstawiona Komisji Europejskiej, która zawierała w imieniu państw członkowskich umowy na zakup szczepionki przeciw COVID-19, i producentom szczepionek, w tym firmą Pfizer. Kontrakt z Pfizerem dotyczy największej liczby szczepionek i najwyższej kwoty zapłaty za nie.
Fiasko trwających rok negocjacji z Pfizerem ws. szczepionek przeciw COVID-19
"W pierwszej kolejności podjęliśmy próby kompromisowego rozwiązania zaistniałej sytuacji z przedstawicielami koncernu Pfizer - na forum unijnym, bilateralnie i w tym poprzez zaangażowanie przedstawicieli Komisji Europejskiej w rozmowy z Pfizer” – przekazała Kania.
"Przedstawiciele Pfizer – mimo wielokrotnych deklaracji, że są gotowi do dialogu z Polską i rozumieją sytuację, w której polski rząd koncentruje wysiłki na rzecz pomocy krajowi ogarniętemu wojną – nie przedstawili faktycznych rozwiązań tej nadzwyczajnej sytuacji” – dodała.
Trwające ponad rok negocjacje, jak przekazała, nie doprowadziły do polubownego rozwiązania tej sprawy i firma Pfizer skierowała ją na ścieżkę sądową. „Wstępna rozprawa sądowa odbędzie się 6.12.2023 r.” – podała.
Minister zdrowia Katarzyna Sójka, pytana o pozew koncernu Pfizer, powiedziała w środę w TVN24, że „jest pewne światełko, które będzie mówić, że mamy szansę, by w dobry sposób zakończyć ten proces. Zaznaczyła, że sprawa jest trudna, ale dotyczy nie tylko Polski. Jest więcej krajów, które mają podobny problem - wskazała.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Sójka o pozwie Pfizera ws. szczepionek przeciw COVID-19: jest nadzieja, że żądania w takiej formie nie będą zrealizowane
MZ apelowało do Pfizera o zmianę kontraktów szczepionkowych
W kwietniu 2022 r. ówczesny rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz informował, że Polska ma zapasy szczepionek przeciw COVID-19 i „nie może przyjmować kolejnych dostaw, o czym poinformowano koncern Pfizer i Komisję Europejską.
"Zmieniła się sytuacja epidemiczna, ale przede wszystkim geopolityczna, zmienić muszą się kontrakty na szczepionki przeciw COVID-19” - mówił w kwietniu 2022 r. w wywiadzie dla PAP ówczesny szef MZ Adam Niedzielski.
W styczniu br. Niedzielski wskazywał, że Moderna i Pfizer bardzo różnią się w podejściu do kwestii uelastycznienia kontraktów na szczepionki przeciw COVID-19. Zdecydowanie to dwa różne światy. „Dziękuję Modernie za otwartość, zrozumienie naszego stanowiska i w końcu przeformułowanie kontraktu. Koncern Pfizer, niestety, jak na razie cechuje brak wszystkich tych cech" – oceniał.
W maju br. w liście otwartym do udziałowców koncernu Pfizer, Niedzielski podnosił, że firma planuje dostarczyć do Europy setki milionów szczepionek, choć jest to całkowicie bezcelowe z punktu widzenia zdrowia publicznego. „Konieczna jest gruntowna zmiana kontraktów szczepionkowych” – akcentował.
NIK o zamówieniach szczepionek przeciw COVID-19: minister zdrowia nierzetelnie oszacował potrzeby
Z kolei Najwyższa Izba Kontroli w raporcie przedstawionym we wrześniu negatywnie oceniła zakontraktowanie części szczepionek przeciw COVID-19 o szacunkowej wartości 8,4 mld zł. Zdaniem NIK, minister zdrowia Adam Niedzielski zdecydował o zakupie kolejnych partii szczepionek, choć już wtedy dysponował informacjami, z których wynikało, że dotychczas zawarte kontrakty zapewniały kilkukrotne zaszczepienie całej populacji Polski, a tempo szczepień ulega zmniejszeniu.
Co więcej, w raporcie wskazano, że Polska nie musiała przystępować do zakwestionowanych przez NIK umów dotyczących zakupu szczepionek przeciwko COVID-19, jednak minister zdrowia nie skorzystał z tego prawa.
CZYTAJ WIĘCEJ: NIK: minister zdrowia zamawiał kolejne szczepionki przeciw COVID-19, choć wiedział, że nie są potrzebne
Źródło: Puls Medycyny