Miller: rządowy projekt bezpłatnych leków to wyborcza propaganda
Na posiedzeniu Komisji Zdrowia 11 lipca 2023 r. odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy, który poszerza grupy odbiorców bezpłatnych leków na seniorów 65+ oraz dzieci. Opozycja ostro skomentowała brak konsultacji społecznych projektu oraz finansowanie leków z NFZ.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych 10 lipca 2023 r. został przyjęty przez Radę Ministrów. Już kolejnego dnia, czyli 11 lipca o godz. 14.00, odbyło się jego pierwsze czytanie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Rzecznik rządu: bezpłatne leki dla seniorów na bieżącym posiedzeniu Sejmu
Skąd pieniądze na bezpłatne leki?
Projekt ostro skomentował poseł Rajmund Miller z KO. Po pierwsze wyraził zdziwienie pośpiechem prac nad tym projektem. Jego zdaniem projekt jest przygotowany ze względu na wybory, a pominięcie etapu konsultacji społecznych, które są obowiązkowe, jest pomyłką.
Poseł Miller przypomniał, że w Polsce jest największa dopłata do leków na terenie UE, wynosi ona ok. 62 proc.
– Ta ustawa to będzie 2,4 mld dodatkowych kosztów dla NFZ. Na zeszłym posiedzeniu Komisji Zdrowia opiniowaliśmy budżet NFZ, w którym wyraźnie zaznaczyliście Państwo zmniejszenie środków na leki bezpłatne dla seniorów. Skąd chcecie wziąć te pieniądze? - pytał Miller.
O braku pracy nad tą ustawą świadczy to, że nie ma listy przegłosowanej przez AOTMiT leków, które będą bezpłatne i będą refundowane dla tych ludzi.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Bezpłatne leki dla dzieci i seniorów 65 plus najpóźniej od 2024 r. Będą kosztowały 2,4 mld rocznie
Trzeba dodać nowe leki do listy dla seniorów
Miller dodał także leki 75+ są przestarzałe, a pacjenci muszą dopłacać do tych leków. Jego zdaniem leki 75+ to tylko legenda na cele propagandowe. Jeśli rząd tak naprawdę chce pomóc pacjentom, to od dawna zgłaszają oni propozycje bezpłatnych leków, takich jak flozyny, leki cukrzycowe, na choroby układu krążenia, układu moczowego oraz nadczynność tarczycy, a także szczepionki przeciwko pneumokokom.
KO chce złożyć poprawkę do ustawy, która zakłada, że 2,4 mld kosztów tego programu zostaną pokryte z budżetu państwa, a nie z NFZ.
Źródło: Puls Farmacji