Miłkowski: stale poszerzamy dostęp do darmowych leków dla seniorów
Aktualnie leków tych jest w wykazie ok. 2 tysiące. Ich liczba była już kilkukrotnie zwiększana, co pozwoliło istotnie zmniejszyć odpłatność pacjentów - poinformował Maciej Miłkowski w Sejmie.

15 czerwca Podkomisja stała ds. zdrowia publicznego zajęła się tematem zmian w programie nieodpłatnych leków dla seniorów oraz obciążenia pacjentów prywatnymi wydatkami na leki. Stronę rządową reprezentował wiceminister Maciej Miłkowski.
Polscy seniorzy przepłacają za leki i nadużywają suplementów
Zgodnie z aktualnymi danymi rocznie na prywatną opiekę zdrowotną Polacy wydają nawet 48 mld zł. Na tle pozostałych państw Unii Europejskiej nadal dopłacamy do leków z własnej kieszeni najwięcej. Jedynie 35 proc. wynosi odsetek udziału środków publicznych w finansowaniu środków farmaceutycznych.
Maciej Miłkowski przypomniał, że już w pierwszej kadencji udało się znowelizować ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, dzięki czemu udało się stworzyć listę darmowych leków 75 plus. Jak podkreślił, decyzja ta pozwoliła uzyskać najstarszym seniorom darmowy dostęp do części leków.
– Aktualnie leków tych jest w wykazie ok. 2 tysiące. Ich liczba była już kilkukrotnie zwiększana, co pozwoliło istotnie zmniejszyć odpłatność pacjentów. W pierwszym roku było to 84 mln, ale w ubiegłym roku ta wartość wyniosła ok. 830 milinów. Na ten rok planujemy, aby była podobna. W ubiegłym roku w marcu istotnie poszerzyliśmy darmowy dostęp do tych grup leków, z których pacjenci korzystają najwięcej w leczeniu najbardziej rozpowszechnionych w tej grupie chorób - wskazał Miłkowski.
Poinformował też, że Ministerstwo Zdrowia czeka na rekomendacje AOTMiT w zakresie ewentualnego poszerzenia dostępu do darmowych leków - zarówno produktowego, jak i wiekowego. Wyjaśnił też, że leki jakimi w dużej mierze leczą się seniorzy, ordynowane im przez lekarzy, to preparaty generycznie, nie objęte już okresem wyłączności i refundacją.
– Jeśli chodzi o leki z tej grupy na dziś minister zdrowia nie jest w stanie ulżyć pacjentom w wydatkach na nie ponoszonych, ponieważ nie ma takiej możliwości. Być może jednak na kolejnym posiedzeniu Sejmu to zagadnienie pojawi się w toku prac nad nowelizacją ustawy refundacyjnej - dodał Miłkowski.
Mogłoby to umożliwić obejmowanie niektórych leków z tej kategorii systemową refundacją, a w kolejnym kroku uwzględnienie ich na wykazie darmowych leków 75 plus. Przypomniał też, że pacjenci w zaawansowanym wieku korzystają też z leków dostępnych bez recepty, ale zaleconych przez lekarza. Jak dodał, część wydatków na leki ponoszonych przez starszych pacjentów wynika z kupowania przez nich suplementów, których czasami nie odróżniają od leków. Zdaniem ministra to efekt bardzo agresywnego marketingu producentów suplementów diety.
– To właśnie w zakresie używania suplementów diety Polska jest faktycznym liderem ich nadużywania - zaznaczył.
Źródło: Puls Farmacji