Masowe wypowiedzenia w szpitalu w Koszalinie. Mieszkańcy zorganizują protest
W Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie lekarze neurolodzy masowo złożyli wypowiedzenia. Z powodu braku personelu placówka nie będzie już w stanie prowadzić oddziału neurologii. Mieszkańcy organizują protest.

Zamknięcie oddziału neurologicznego w Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika ma nastąpić w poniedziałek 15 maja - donosi TVN24. Dodano, że po tej dacie pacjenci nie będą już przyjmowani na oddział. Ci, którzy już w nim przebywają, mogą kontynuować leczenie tylko do końca maja. Następnie zostaną wypisani lub skierowani do innych szpitali.
Portal przypomniał, że oddział neurologii w Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie został już zawieszony w ubiegłym roku pod koniec wakacji - na dwa miesiące. Od października oddział został otwarty, ale w związku z kolejnymi wypowiedzeniami szpital podjął decyzję o jego ponownym zawieszeniu.
Grupowe wypowiedzenia w szpitalu wojewódzkim. Przyczyny? Wypalenie, hejt, niskie płace
W rozmowie z TVN24 Marzena Sutryk, rzeczniczka Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, wyjaśnia, że lekarze rezygnują z pracy, ponieważ "są wypaleni zawodowo i przemęczeni".
Dodała, że lekarze nie radzą sobie z hejtem kierowanym pod adresem szpitala z różnych powodów.
Jak podaje TVN24, neurolodzy nie chcieli pracować nie tylko z powodu zbyt niskich ich zdaniem płac i hejtu. W pismach do dyrekcji narzekali także na bardzo ciężkie dyżury, a także na koordynatorkę oddziału.
Oddział neurologii zawieszony. Mieszkańcy Koszalina zorganizują protest
Decyzja o zawieszeniu oddziału neurologii spotkała się z ogromnym niezadowoleniem mieszkańców Koszalina i okolic, którzy organizują w niedzielę, 14 maja, protest. Ich zdaniem brak oddziału zagraża nie tylko ich zdrowiu, ale także turystów, którzy tłumnie przyjeżdżają w okolice Koszalina w sezonie letnim.
Jak dodaje TVN24, sytuację wciąż można zmienić. Zgodę na zawieszenie działalności oddziału musi zgodnie z prawem wydać wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki. Pismo od dyrekcji otrzymał 28 kwietnia, ale decyzja wciąż nie została podjęta. Wojewoda ma na to miesiąc.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Legnica: lekarze odchodzą z pracy. Urologia zostanie zamknięta?
Źródło: Puls Medycyny