M. Sutkowski: nie tylko regulacje prawne dotyczące energetyków są ważne, ale także świadomość i edukacja
Jak powiedział PAP rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dr Michał Sutkowski, nie tylko regulacje prawne dotyczące napojów energetycznych są ważne, ale także świadomość i edukacja. Dodał, że trzeba wprowadzić kampanię edukacyjną i wytworzyć modę, by tego typu produktów nie nadużywać.

Sutkowski dodał, że 150 mg/l kofeiny lub tauryny nie jest bardzo dużą dawką, a "wszystko, co jest poniżej, nie ma takiego działania psychostymulującego". Zaznaczył, że wszystko zależy od ilości i że oszukujemy się, jeśli chodzi o tego typu regulacje. "Bo wprowadzamy jakąś małą dawkę leku czy substancji na rynek traktując to jako dawkę jednorazową". Dodał także, że wszystko zależy od tego, co zrobi z tym człowiek oraz że może on kupić produkty z daną substancją w większej ilości.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zakaz sprzedaży energetyków dzieciom - producenci obeszli przepisy. Napoje mogą pić nawet przedszkolaki
Ważna jest edukacja społeczeństwa
Michał Sutkowski znaczył, że działanie energetyków polega na tym, że "przy niedużej ilości tego napoju mamy dużą dawkę tauryny, kofeiny, cukru", a substancje te uzależniają.
Podkreślił, że nie tylko regulacje prawne są ważne, ale także świadomość i edukacja. Dodał, że ma na myśli edukowanie społeczeństwa poprzez różnego rodzaju kampanie edukacyjne. "Poza regulacją prawną trzeba wprowadzić także kampanię edukacyjną i wytworzyć modę, by tego typu produktów nie nadużywać" - podsumował Sutkowski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Nieletni już nie kupią napojów energetyzujących. Takie prawo obowiązuje od 1 stycznia
Zdaniem adwokata zabiegi producentów to nie jest obejście ustawy
Adwokat Tymoteusz Paprocki zauważył, że producenci napojów energetycznych przygotowali się do zmiany dotyczącej sprzedaży napojów energetycznych, bo stworzyli wyroby, w których proporcje kofeiny i tauryny są zmniejszone. "Jeżeli produkt z zawartością kofeiny poniżej 150 mg/l jest oferowany w sprzedaży, to osoby niepełnoletnie mogą go nabywać" - powiedział Paprocki. Dodał, że ustawa jasno wskazuje, w jakim składzie dany energetyk może być sprzedawany tylko osobom pełnoletnim.
Dopytywany przez PAP, czy takie zabiegi producentów są obejściem prawa, odpowiedział, że w jego opinii nie. "Jeżeli jest przepis, który wskazuje na ograniczenia w handlu określonymi wyrobami, to ustawa wprowadza określone wymogi". Dodał, że zmniejszenie ilości kofeiny w produktach nie jest obejściem ustawy, tylko jest wprowadzeniem wyrobu czy produktu na rynek, który może być przedmiotem obrotu, a osoby niepełnoletnie mogą go nabywać.
Od 1 stycznia br. w Polsce zakazana jest sprzedaż napojów energetycznych dzieciom i młodzieży do 18. roku życia, a także na terenie szkół i innych placówek oświatowych i w automatach. Ustawa z 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw (opublikowana 28 sierpnia 2023 r.), definiuje taki napój jako środek spożywczy, ujęty w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, w którego "składzie znajduje się kofeina w proporcji przewyższającej 150 mg/l lub tauryna, z wyłączeniem substancji występujących w nich naturalnie".
Źródło: Puls Medycyny