Liście refundacyjnej daleko do prezentu
Tuż przed Wigilią, późnym popołudniem, została ogłoszona długo oczekiwana lista leków refundowanych. Największym zaskoczeniem jest brak na niej aż 847 leków, czyli jednej czwartej poprzedniej wersji listy. Sporo leków jest też droższych.
Jak podaje IMS, w wyniku negocjacji cenowych udało się obniżyć średnią cenę leku o 10,3 proc. W przypadku 1305 leków podniesiono poziom limitu, a w przypadku 1306 leków limity te zostały obniżone. Duże zmiany ceny (powyżej 30 proc.) dotyczyły m.in. takich popularnych leków jak Controloc (obniżenie ceny o 36-48 proc.), Amaryl (obniżenie ceny o 45-51 proc.), Diovan (obniżenie ceny o 48-51 proc.), Zalasta, Zyprexa i Zolafren (obniżenie ceny o 31-45 proc.), Rispolept (obniżenie ceny o 78 proc.), Flixotide (obniżenie ceny o 33-62 proc.).
Z drugiej jednak strony wzrośnie odpłatność za insuliny ludzkie i ich analogi – do tej pory sprzedawane były na ryczałt 3,20 zł, a teraz ich cena wahać się będzie między 4 a 43 zł. Droższe będą także paski do mierzenia poziomu cukru – zamiast ryczałtu obowiązuje na nie 30 proc. odpłatność, w dodatku nie wszystkie rodzaje pasków znalazły się na liście.
Wzrośnie także cena inhibitorów pompy protonowej (stosowanych w chorobie wrzodowej) – zamiast 30 proc. pacjent będzie musiał dopłacić do nich 50 proc.
Na liście pojawiło się 5 nowych leków: Karbicombi i Co-Prenessa (stosowane w terapii pierwotnego nadciśnienia tętniczego), Purilon Gel (opatrunek hydrożelowy), Sertralinum 123ratio (lek przeciwdepresyjny), Tanyz ERAS (stosowany u pacjentów z rozrostem gruczołu krokowego).
Ministerstwo zapowiada, że kolejna lista pojawi się już w styczniu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz