Leki refundowane: brak zmian w ordynacji
W pierwszej połowie 2002 roku Ministerstwo Zdrowia przeprowadziło znaczącą korektę list refundacyjnych, zmniejszając je o około 380 produktów, negocjując przy okazji ceny produktów importowanych.
Tuż przed zmianą list, w marcu 2002 roku nastąpił przejściowy, jednomiesięczny wzrost udziału refundacji aż do 64 proc. Był on spowodowany zakupami "na zapas" niektórych leków przez pacjentów. Tak jak było to przewidywane, po zmianie list w kwietniu udział refundacji w omawianym segmencie spadał - z około 53 proc. do 47-48 proc. w kolejnych miesiącach. Był to głównie efekt przesunięcia niektórych leków do segmentu produktów pełnopłatnych (np. leki wykrztuśne, poza mukowiscydozą, produkty stosowane w zaburzeniach krążenia kończyn dolnych, niektóre leki zapisywane w chorobach nowotworowych) oraz zużywania przez pacjentów leków zakupionych z okresie "paniki marcowej".
Do końca roku 2002 udział refundacji wahał się w zakresie 49-51 proc., zależnie od liczby zachorowań na ostre infekcje dróg oddechowych. W miesiącach letnich oznaczało to spadek o kilka (5-6) procent w porównaniu do takiego samego okresu rok wcześniej. Jesienią ub.r. spadek udziału refundacji w porównaniu do 2001 r. był mniej widoczny, różnica wynosiła 2-3 proc. W okresach wzmożonych zachorowań na infekcje sezonowe wydatki na refundację mogą się znacząco zmienić w efekcie wyraźnego wzrostu zużycia antybiotyków. Tak właśnie było jesienią zeszłego roku. Obserwuje się wtedy wzrost udziału refundacji w rynku leków na receptę.
Również w pierwszej połowie roku 2003 udział refundacji znajdował się nieco poniżej zarejestrowanego w tym samym okresie 2001 roku - przeciętnie o około 3-5 proc. Od lutego 2003 pozostawał on na prawie stałym poziomie 52 proc. z bardzo słabą tendencją wzrostową.
Jak można zinterpretować te dane? Operacja "odchudzenia" list refundacyjnych spowodowała przesunięcie części leków z segmentu produktów podlegających refundacji do segmentu produktów pełnopłatnych. Zużycie tych leków nieco spadło, ale nie zniknęły one z rynku ani nie zostały zastąpione lekami refundowanymi. Pacjenci płacą za nie pełną cenę. Nic więc dziwnego, iż udział refundacji spadł (średnio o 2-4 proc.), podnosząc automatycznie o taki sam procent udział współpłacenia pacjentów, mierzony w odniesieniu do całego rynku.
Udział współpłacenia pacjenta w segmencie leków na receptę - jak opisano wyżej - również wzrósł. Obserwowany słaby wzrost udziału refundacji pod koniec pierwszej połowy 2003 r. może świadczyć o nieco zmieniającej się strukturze rynku, na korzyść leków mocniej refundowanych. Okres obserwacji jest zbyt krótki, aby można było takie zmiany potwierdzić. Podkreślić jednak należy, iż poziom refundacji w liczbach bezwzględnych nie zmienia się wyraźnie, co wskazuje na brak znaczących zmian w zakresie ordynacji leków refundowanych.
Fakt skokowego powiększenia się segmentu leków nierefundowanych, w całości opłacanych przez pacjentów potwierdza nasze obserwacje. Wielkość tego segmentu wzrosła z 41,5 proc. w roku 2001 do 43,3 proc. w 2002 i pozostała w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2003 r. na tym samym poziomie. Nie ma zatem wątpliwości, iż gdyby zmiana list refundacyjnych nie nastąpiła, wydatki kas chorych i Narodowego Funduszu Zdrowia na leki byłyby znacząco większe. Przeprowadzenie tej korekty powiększyło jednak poziom wydatków na leki ponoszonych przez pacjentów.
Po kilkunastu miesiącach obserwacji można skonstatować, iż istniejąca już wcześniej tendencja do utrzymywania bardzo niskiego poziomu refundacji w Polsce wyraźnie się umocniła. Jeszcze bardziej oddala to nasz kraj od krajów Unii Europejskiej, gdzie poziom refundacji leków jest zazwyczaj o kilkanaście procent wyższy niż w Polsce.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Stefan Bogusławski, ; dyrektor IMS Health Polska