Lekarze z WIM trenują z antyterrorystami

HP
opublikowano: 21-10-2014, 16:13

Takie ćwiczenia organizowane są rzadko, ponieważ stanowią bardzo duże obciążenie dla każdego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. "Szczególnie takiego jak nasz, SOR, który jest przecież kluczowym elementem Centrum Urazowego dla województwa mazowieckiego. Jednak podejmujemy takie wyzwania, ponieważ na problem bezpieczeństwa patrzymy ponadresortowo"– mówi gen. bryg. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor WIM.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ćwiczenia przypominały tragiczne zdarzenia z Magdalenki w marcu 2003 r., kiedy to w efekcie próby zatrzymania niezwykle groźnych bandytów zginęło dwóch antyterrorystów, a 18 zostało rannych i trafili do WIM. W trakcie pozorowanych działań, gdy wszystkie stoły były już zajęte przez najciężej rannych antyterrorystów, pod Szpitalny Oddział Ratunkowy WIM podjechały samochody z kolejnymi poszkodowanymi. Do momentu uwolnienia stołów resuscytacyjnych dwóch ciężko rannych policjantów należało położyć na podłodze i tam udzielać im pomocy.
Trening zaskoczył medyków dyżurujących w SOR z dwóch powodów: nikt go nie zapowiadał i nigdy wcześniej nie prowadzono ćwiczeń z takim scenariuszem.

"Pieciu najciężej rannych przetransportowano do nas policyjnym śmigłowcem Mi-8. Jednego przywiozła karetka pogotowia. W trakcie intensywnych działań w SOR – poza umówionym scenariuszem - dodatkowo dostarczono nam kolejnych dwóch ciężko rannych funkcjonariuszy. Pozwoliło to na stworzenie bardzo realnego scenariusza i praktyczną ocenę działania zespołu dyżurnego"– mówi mjr dr n. med. Krzysztof Karwan kierownik Oddziału Przyjęć WIM. Oficer podkreśla, ze szczególnie istotne było zaskoczenie. Pacjenci z typowymi obrażeniami bojowymi na SOR zdarzają się rzadko.

"Do tego umówiliśmy się z organizatorami ćwiczeń, że policjanci zapomną rozbroić niektórych rannych. Procedura jasno mówi, że takim poszkodowanym należy odebrać broń. Po Magdalence trafili do nas policjanci w pełnym oporządzeniu. Zabezpieczenie broni i granatów, zdeponowanie ich w odpowiednim miejscu, było wtedy sporym wyzwaniem"– kontynuuje dr Krzysztof Karwan.

Zajęcia przeprowadzono 20 października 2014 r. przed południem. Poprzednie ćwiczenia związane z działaniem w przypadku zdarzenia masowego prowadzono w WIM przez mistrzostwami Euro 2012. Odbyły się dwukrotnie, obejmowały także inne warszawskie szpitale. Ale scenariusz zakładał typową katastrofę, a nie skutki działań bojowych.

Współpraca WIM oraz policjantów z BOA trwa od dawna. "Uważam, że personel SOR doskonale wykonał swoje zadania. Znalazło to uznanie wśród funkcjonariuszy BOA obserwujących działania. Całe ćwiczenia filmowaliśmy. Teraz przeanalizujemy nagrania i dokumentację medyczną. To pozwoli nam przygotować rekomendacje i sugestie do wprowadzania kolejnych usprawnień"– podsumowuje dr Krzysztof Karwan.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.