Lekarze rodzinni: NFZ i resort chcą przerzucić na świadczeniodawców POZ koszty podwyżek
Koszty wzrostu wynagrodzeń, które wprowadzono wstecznie od 1 lipca tego roku, będą stopniowo przerzucane na świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej - ocenia nowelizację rozporządzenia ministra zdrowia PPOZ.

Chodzi o nowelizację rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.
“W przypadku zwiększenia po 1 lipca 2021 roku kwoty zobowiązania Funduszu wynikających ze wzrostu wartości taryf świadczeń lub ceny punktu proporcjonalnego zmniejszeniu ulegać ma wartość współczynnika kwotowego, przekazywanego na wynagrodzenie dla personelu medycznego (w tym dla osób, których wynagrodzenie zasadnicze było niższe od najniższego wynagrodzenia zasadniczego). Zmiana polega na rozszerzeniu tego skutku także na zmianę ceny jednostkowej, ryczałtu lub ryczałtu systemu zabezpieczenia związanego ze zwiększeniem ceny jednostki sprawozdawczej lub wartości taryfy świadczeń” - wskazuje Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Zdaniem organizacji kierowanej przez Bożenę Janicką, będzie to skutkowało tym, że każdy wzrost wartości kontraktu będzie się wiązał z obniżką współczynników na wzrost wynagrodzeń. PPOZ ocenia to jako próbę przerzucenia na świadczeniodawców kosztów podwyżek, które z mocą wsteczną wprowadziła od 1 lipca nowelizacja ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w OZ. Zmiany dotyczące ryczałtu systemu zabezpieczenia i wyceny prezesa NFZ wejdą w życie od 1 stycznia 2022 roku.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Jankowska-Zduńczyk o opiece koordynowanej w POZ: dodatkowe obowiązki bez odpowiedniej wyceny
Lekarze rodzinni protestują. Chodzi o wycenę opieki koordynowanej w POZ
Źródło: Puls Medycyny