Lekarze pracują nawet po kilkadziesiąt godzin bez przerwy. Co na to Ministerstwo Zdrowia?
Przyczyną zbyt dużej liczby godzin pracy lekarzy są nie tyle niewystarczające zabezpieczenia zawarte w przepisach prawa, co przede wszystkim nienależyte stosowanie obowiązujących regulacji - stwierdził wiceminister zdrowia Marek Kos w odpowiedzi na interpelację poselską. Przyznał jednocześnie, że czynnikiem mającym na to wpływ jest obserwowany od lat deficyt kadr medycznych.

Posłowie Jarosław Sachajko, Anna Gembicka w interpelacji skierowanej do minister zdrowia zwrócili uwagę na zbyt dużą liczbą godzin pracy lekarzy.
“Ze względu na małą liczbę lekarzy zatrudnionych w placówkach medycznych lekarze zmuszeni są do odbywania kilku dyżurów tygodniowo. Zgodnie z ich słowami niektórzy z nich oprócz pracy w tzw. zwykłych godzinach pracy, tj. 7 godzin i 35 minut dziennie w wymiarze od 8.00 do 15.35, decydują się na odbywanie nawet 10 dyżurów w miesiącu, co w całościowym rozrachunku daje liczbę około 300 godzin miesięcznie. Taka sytuacja prowadzi do tego, że lekarze pracują nawet po kilkadziesiąt godzin bez jakiejkolwiek przerwy. Nie mają oni możliwości odpoczynku po odbytym dyżurze, a co za tym idzie, ich zmęczenie może mieć wpływ na zdrowie i życie znajdujących się pod ich opieką pacjentów. Są to przypadki bardzo niebezpieczne” - stwierdzili autorzy interpelacji, podkreślając, że zmęczony lekarz, podobnie jak np. kierowca, może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa życia i zdrowia znajdujących się pod jego opieką ludzi.
W związku z tym Sachajko i Gębicka zapytali minister Leszczynę m.in. o to, w jaki sposób realizowany jest nadzór związany z faktycznym czasem pracy lekarzy. Poprosili także o zestawienie 50 najbardziej obciążonych czasem pracy lekarzy pracujących w Polsce w oparciu o różne formy zatrudnienia, z podaniem godzin pracy w miesiącu w latach 2021 i 2022.
Ministerstwo Zdrowia: odpowiedzialność spoczywa na kierowniku podmiotu leczniczego
W odpowiedzi na interpelację wiceminister Marek Kos przypomina, że obowiązujące przepisy prawa, w tym w szczególności ustawa z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, także ustawa dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty dopuszczają zatrudnianie w podmiocie leczniczym lekarzy oraz innych osób wykonujących zawody medyczne, zarówno na podstawie umów o pracę, jak i umów cywilnoprawnych. Lekarz może wykonywać swój zawód w ramach działalności leczniczej w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jako indywidualna praktyka lekarska, w formie spółki cywilnej, spółki jawnej albo spółki partnerskiej jako grupowa praktyka lekarska.
“Wykonywanie zawodu lekarza w podmiocie leczniczym jest zatem możliwe zarówno na podstawie stosunku pracy, jak i umowy cywilnoprawnej. Lekarz może ponadto wykonywać zawód nie pozostając w stosunku prawnym z podmiotem leczniczym np. w sytuacji gdy jako przedsiębiorca prowadzi praktykę lekarską i udziela świadczeń opieki zdrowotnej zgłaszającym się do niego pacjentom. Takie uregulowanie zasad wykonywania zawodu lekarza, ale również np. pielęgniarki, położnej, fizjoterapeuty wynika z uznania tych zawodów za wolne zawody zaufania publicznego” - wyjaśnia Kos.
Z faktu wykonywania zawodu zaufania publicznego wynika natomiast obowiązek kierowania się przy jego wykonywaniu zasadami etyki, nakazującymi lekarzowi kierowanie się przede wszystkim dobrem chorego oraz dbałością o dobro zawodu rozumiane jako działanie niepodważające zaufania do zawodu lekarza.
Jak podkreśla wiceminister Kos, “odpowiedzialność za kształtowanie stosunków prawnych łączących szpital z lekarzami i innymi osobami wykonującymi zawód medyczny, w sposób który pozwoli należycie dbać o dobro pacjenta, spoczywa na kierowniku podmiotu leczniczego”. Dlatego umowa cywilnoprawna zawarta przez dyrektora szpitala z lekarzem lub inną osobą wykonującą zawód medyczny, której przedmiotem jest udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, powinna zapewniać nie tylko prawidłowe funkcjonowanie podmiotu leczniczego, ale przede wszystkim gwarantować bezpieczeństwo zarówno pacjentom, jak i zatrudnionemu personelowi.
Ważne także oświadczenie woli lekarza zawierającego umowę z placówką ochrony zdrowia
“Przepracowany lekarz bez wątpienia nie daje rękojmi zapewnienia należytej opieki nad pacjentami. Jednakże również lekarz, pielęgniarka, położna, fizjoterapeuta (wykonujący tzw. wolny zawód zaliczany do grupy zawodów zaufania publicznego), których oświadczenie woli jest tak samo ważne przy zawieraniu umowy cywilnoprawnej jak oświadczenie woli kierownika szpitala, powinien mieć na względzie późniejszą możliwość faktycznej realizacji postanowień umowy zgodnie z przewidzianymi prawem zasadami wykonywania zawodu oraz deontologii zawodowej” - czytamy w odpowiedzi na interpelację poselską.
Obowiązujący każdego lekarza Kodeks Etyki Lekarskiej wskazuje dobro chorego jako nadrzędną zasadę wykonywania zawodu i stanowi, że z przestrzegania tej zasady nie zwalniają lekarza wymagania administracyjne, naciski społeczne czy też mechanizmy rynkowe - podkreśla resort zdrowia.
“Mając na względzie powyższe oraz odnosząc się do kwestii zbyt dużej liczby godzin pracy lekarzy należy stwierdzić, że przyczyną powyższego są nie tyle niewystarczające zabezpieczenia zawarte w przepisach prawa, ale przede wszystkim nienależyte stosowanie obowiązujących regulacji” - podsumował Kos. Przyznał zarazem, że czynnikiem mającym wpływ na opisywane niekorzystne zjawiska jest obserwowany od lat deficyt kadr medycznych. Zapewnił też, że Ministerstwo Zdrowia nieustannie podejmuje działania w zakresie zapewnienia na rynku pracy optymalnej liczby lekarzy i lekarzy dentystów, które “mają na celu zniwelowanie do minimum niekorzystnego obrazu demograficznego kadr lekarskich”.
Dobowe i tygodniowe normy czasu pracy nie dotyczą lekarzy zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych
Kos przypomniał, że organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów dotyczących legalności zatrudnienia i innej pracy zarobkowej jest Państwowa Inspekcja Pracy.
Poinformował również, że minister zdrowia nie gromadzi danych na temat lekarzy z największą liczbą przepracowanych godzin. Prowadzenie ewidencji czasu pracy jest jednym z najważniejszych obowiązków pracodawcy, a wynikającym z art. 149 Kodeksu pracy.
Jak podkreślił wiceminister Kos, wynikające z ustawy o działalności leczniczej maksymalne dobowe i tygodniowe normy czasu pracy, wymagane okresy odpoczynku oraz zasady pełnienia dyżurów medycznych odnoszą się wyłącznie do pracowników w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy i nie mają zastosowania w odniesieniu do lekarzy zatrudnionych w podmiotach leczniczych na podstawie umów cywilnoprawnych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Jankowski: chcemy, żeby kierunki, które nie przejdą przez sito PKA, mogły kształcić asystentów lekarzy
Źródło: Puls Medycyny