Lekarze odnieśli sukces? Premier zapowiedział zmiany
Ponad trzy godziny trwało spotkanie Donalda Tuska się z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, portalu Konsylium24 oraz Federacji Pracodawców Ochrony Zdrowia. Po spotkaniu premier oświadczył na konferencji prasowej, że najbardziej istotne zapisy ustawy refundacyjnej są „nie do ruszenia”. Podkreślił jednak, że możliwa jest zmiana przepisów dotyczących karania lekarzy i określania przez nich poziomu odpłatności pacjenta za leki.
„Naszym celem jest to, żeby pacjent nie był wykorzystywany finansowo, głównie przez koncerny farmaceutyczne. Chcemy skutecznie ograniczyć takie nadużycia, które także, na szczęście w niewielkim stopniu, bywają dokonywane przez lekarzy czy aptekarzy” - mówił dalej premier.
Szef rządu zapowiedział, że będzie chciał zawiesić czasowo – do czasu udostępnienia przez NFZ Centralnego Rejestru Ubezpieczonych - rygorystyczne karanie lekarzy za to, że nie sprawdzili, czy pacjent jest ubezpieczony. Poinformował też, że w odniesieniu do leków, które mają jeden poziom refundacji nie trzeba będzie tego poziomu określać w receptach.
„Jest przestrzeń do kompromisu, ale protest pieczątkowy na razie będzie kontynuowany” – podsumował z kolei Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego. Lekarze uzależniają zawieszenie pieczątkowego protestu od konkretnych rozwiązań, a nie obietnic.
Także w środę (4 stycznia) w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie przedstawicieli Naczelnej Rady Lekarskiej i Naczelnej Rady Aptekarskiej z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem. NRL od tych rozmów uzależnia decyzję w sprawie zarekomendowania protestu pieczątkowego lekarzom. W „Kropce nad i” prezes NRL- Maciej Hamankiewicz- powiedział, że ustawa refundacyjna musi być zmieniona jak najszybciej, bo „uniemożliwia lekarzom leczenie zgodne z najnowszą wiedzą medyczną, a każe im leczyć zgodnie z wytycznymi rejestracyjnymi”. Warto przypomnieć, że nawet jedna piąta leków w Polsce jest stosowana poza swoimi wskazaniami rejestracyjnymi. „Także rozporządzenie o receptach jest bardzo złe, bo przerzuca obowiązki urzędników NFZ na lekarzy” – mówił prezes Hamankiewicz.
Rozmowy środowiska lekarskiego z przedstawicielami rządu będą kontynuowane.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz