Lekarze nie zawsze dbają o swoją kondycję fizyczną
Uprawianie sportu pozwala utrzymywać organizm w dobrej kondycji, rozładować nieodłączny w zawodzie lekarza stres, a także lepiej przygotować się do zwykłego fizycznego wysiłku, z jakim wiąże się np. praca chirurga. Każdy lekarz sam najlepiej wie, czy pod względem kondycji fizycznej może być wzorem do naśladowania dla swoich pacjentów.
Bez sali wf.
Jeśli rodzice nie zarażą przyszłego lekarza sportowym bakcylem, to do dbania o kondycję fizyczną na pewno nie zachęci go uczelnia. Wychowanie fizyczne jest obowiązkowe jedynie na pierwszym roku studiów w akademiach medycznych. Tylko na I Wydziale Lekarskim również na drugim roku trzeba zaliczyć wf. Uważana za jedną z większych, AM warszawska nie ma nawet własnego obiektu sportowego. ,To wstyd dla uczelni tej rangi. By zapewnić naszym studentom choć minimum ruchu, wynajmujemy pomieszczenia w różnych, obcych obiektach. Tymczasem za pieniądze wydawane na wynajem już pewnie byśmy zbudowali halę, której projekt jest gotowy od lat i z której mogłoby przecież korzystać całe środowisko medyczne" - mówi Tadeusz Glinkowski, kierownik Studium Wychowania Fizycznego i Sportu AM w Warszawie.
Do współfinansowania budowy Centrum Medycyny Sportowej z salami gimnastycznymi, siłownią, pływalnią i zapleczem szkoleniowym dla lekarzy władze Akademii namawiają kilka instytucji. Wysłano już listy do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, resortu zdrowia, zarządów warszawskich gmin. Bez efektu.
Kondycja tak ważna
jak wykształcenie
Bez żadnej przesady można stwierdzić, że okres studiów jest istotnym etapem rozwoju i utrzymania sprawności fizycznej, szczególnie ważnym dla studentów uczelni promującej zdrowie. Nabyte wzorce aktywnego uprawiania sportu i rekreacji wywierają przecież wpływ nie tylko na późniejszy zawodowy model życia absolwentów, ale także pośrednio - na kształt profilaktyki zdrowotnej. ,Kiedyś gościliśmy na naszej uczelni studentów ze Stanów Zjednoczonych i Szwecji. Oni wciąż pytali, gdzie i w co mogą zagrać, gdzie jest kort, gdzie boisko do koszykówki. Nawet nie wyobrażali sobie, że może nie być zajęć z wf. Tymczasem polscy studenci nie mają tego nawyku. Jedna trzecia nie umie nawet pływać. Szokująca różnica" - mówi T. Glinkowski.
Ale czego wymagać od młodzieży, gdy zdarza się, iż profesorowie tej uczelni mówią: ,studenci są na tyle duzi, że nie muszą już ćwiczyć"...
,Prawda jest taka, że lekarz musi być nie tylko świetnie wykształcony, ale i odporny psychicznie, pogodny, łatwy w kontaktach i do tego wszystkiego musi mieć nieprawdopodobną kondycję fizyczną. Inaczej nie podoła obowiązkom - uważa prof. Marek Nowacki, dyrektor warszawskiego Centrum Onkologii. - Ruchu nie da się przecenić, powinien więc być absolutnym zaleceniem dla wszystkich, a lekarz swoją osobą powinien być przykładem dla pacjentów".
On sam jako pracodawca jest bardzo zainteresowany zdrowiem swego personelu. ,Nie chodzi tylko o zalecenia instytucji nadzorujących pracę szpitali. Chcę, by pracowali ze mną ludzie sprawni, którzy są w stanie wykorzystywać maksimum swoich możliwości. Mam także poczucie odpowiedzialności za ich zdrowie, szczególnie że często oczekuję od nich nadludzkich wysiłków. Dlatego wymagam przeprowadzania badań okresowych, a w swojej klinice zatrudniam wyłącznie lekarzy uprawiających jakiś sport. To dla mnie równie ważne jak osobowość, doświadczenie i kwalifikacje" - mówi dyrektor Marek Nowacki, jednocześnie kierownik Kliniki Nowotworów Jelita Grubego. Sam, po pracy, nawet zimą, jeździ na rowerze.
Pływak przy stole operacyjnym
Kondycja fizyczna jest niezmiernie ważna, szczególnie w pracy chirurgów. ,Ciągłe stanie przy stole operacyjnym wymaga dobrej kondycji. Normalny śmiertelnik by tego nie wytrzymał" - śmieje się dr Janusz Olędzki z Kliniki Nowotworów Jelita Grubego warszawskiego Centrum Onkologii, który trzy razy w tygodniu przepływa w sumie ok. 5 km. Jest starszym ratownikiem wodnym. ,To mój sposób nie tylko na zachowanie sprawności, ale i na odreagowanie stresów z pracy" - mówi. Ale o tym, że uprawianie sportu jest kluczem doboru zespołu w klinice, dowiedział się dopiero po przyjęciu do pracy.
,Usportowienie" lekarzy Centrum bywa czasami kłopotliwe. W sezonie zimowym jest problem z ułożeniem grafiku urlopów, bo każdy z lekarzy liczy, że to właśnie jemu uda się wyskoczyć na narty. Za to latem wspólnie jeżdżą na kilkudziesięciokilometrowe wyprawy rowerowe. Co roku organizują też biegi maratońskie i rozgrywki w kręgle. Wielu ma za sobą jakiś czas wyczynowego, zawodniczego uprawiania sportu.
,Nie jest łatwo znaleźć takich pracowników: sprawnych nie tylko intelektualnie, ale i ruchowo" - przyznaje dyrektor Centrum.
Można dodać - nie jest też łatwo znaleźć takie Centrum, gdzie przywiązuje się wagę do kondycji fizycznej lekarzy. A przecież to oni sami najlepiej wiedzą, dlaczego warto o nią dbać. ,Obecnie medycyna nastawiona jest na spektakularną interwencję, na szybkie pokonanie choroby. Ale rachunek ekonomiczny dowodzi, że dbanie o zdrowie, wczesna prewencja, profilaktyka zdrowotna są długofalowo tańsze, trwalsze i bardziej efektywne" - mówi H. Wieja.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka