Krystyna Ptok: podziały wśród pielęgniarek i położnych służą rządzącym
Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia spowodowała podziały związane ze zróżnicowanym wynagrodzeniem. Takie konflikty służą wyłącznie obecnej władzy, bo skłóconą grupą zawodową rządzi się najlepiej - powiedziała we wtorek (21 lutego) podczas marszu pielęgniarek w Tarnowie Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.

- We wtorek (21 lutego) o godz. 11.00 pod Specjalistycznym Szpitalem im. E. Szczeklika w Tarnowie rozpoczął się protest pielęgniarek.
- Powodem marszu jest konflikt pomiędzy pielęgniarkami ze wspomnianej lecznicy a jej dyrekcją. 140 pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją oczekuje podwyżek do 7300 zł, które gwarantuje im ustawa o wynagrodzeniu minimalnym. Chcą także, by dyrekcja wycofała się z ich degradacji - chodzi o zachowanie stanowiska starszej asystentki pielęgniarstwa.
- “Stop dyskryminacji i degradacji” oraz “doświadczenie ma być w cenie” to hasła przewodnie protestu.
- “Dziś w Tarnowie, jutro w Sejmie. Niech się premier wreszcie przejmie” - skandowały pielęgniarki i położne.
Sprzeciwiamy się degradacji pielęgniarek i położnych. Sprzeciwiamy się zaniżonym wynagrodzeniom dla pielęgniarek z dużym doświadczeniem po liceum medycznym. Wzywamy wszystkie pielęgniarki i położne z całej Polski do udziału w proteście. Stop degradacji i dyskryminacji – mówiły pielęgniarki i położne 21 lutego podczas marszu w Tarnowie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Tysiąc pielęgniarek maszeruje w Tarnowie. OZZPiP wzywa do protestu w całej Polsce
Pielęgniarki i położne: dziś maszerujemy w Tarnowie, jutro możemy być w Sejmie
– Protest pod szpitalami w Tarnowie jest protestem na rzecz zmiany ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Nasz Związek nigdy nie dał “zielonego światła” tej ustawie. Mówimy stop degradacji i stop dyskryminacji pielęgniarek i położnych - powiedziała Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
– Jesteśmy tutaj po to, aby ustawa została zmieniona. Nie zgadzamy się z jej zapisami. Zjazd krajowy naszych delegatów zobowiązał zarząd krajowy do tego, żebyśmy szli w kierunku nowelizacji tej ustawy. Spowodowała ona wyłącznie podziały związane ze zróżnicowanym wynagrodzeniem. Takie konflikty i podziały służą wyłącznie obecnej władzy, bo skłóconym narodem, skłóconą grupą zawodową rządzi się najlepiej - dodała.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wykształcenie kontra wymagane umiejętności. Małas: ustawa skłóciła pielęgniarki
Z tego powodu, jak podkreśliła, pielęgniarki powinny działać razem na rzecz pokonania tych podziałów.
– Powinniśmy razem działać na rzecz uznania kwalifikacji koleżanek z grupy drugiej, ale i “wyciągnięcia” grupy piątej i szóstej z tego “dołka”, zgodnie z hasłem “doświadczenie ma być w cenie” - powiedziała Krystyna Ptok.
– Tylko zorganizowane protesty dają zmiany. Tak stanowi historia związków zawodowych od XVIII w. Publiczne akcje protestacyjne i opór społeczny są od zawsze wpisane w działalności pracownicze, zmierzające do poprawy warunków płacy i pracy - dodała.
Zaznaczyła, że zaniechanie jakichkolwiek działań i zniechęcenie “to najgorsze, co może spotkać naszą grupę zawodową“.
Podkreśliła, że pielęgniarstwo i położnictwo w większości jest sfeminizowane.
– To głównie kobiety podejmują ten trudny zawód. Potrzebna w nim jest ogromna empatia, miłość do pracy i ogromne świadczenie zawodowe i ogromna wiedza. Mówię stop dyskryminowaniu kobiet zatrudnionych w ochronie zdrowia - powiedziała Krystyna Ptok.
“Dziś w Tarnowie, jutro w Sejmie. Niech się premier wreszcie przejmie” - apelowały pielęgniarki i położne.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Podwyżki dla pielęgniarek. OZZPiP “pilotażowo” pokrywa koszty procesów
Źródło: Puls Medycyny