Krystyna Ptok - orędowniczka pielęgniarskiej sprawy
Dla Krystyny Ptok, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), rok 2021 zdominowały dwie zasadnicze kwestie: protest pracowników ochrony zdrowia i praca w warunkach pandemii.

Krystyna Ptok zajęła 8. miejsce na Liście Stu 2021 najbardziej wpływowych osób w polskim systemie ochrony zdrowia.
OZZPiP dołączył do Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia z własnymi postulatami.
Wynagrodzenie jest ważne, ale urlop zdrowotny też
Jak wskazała Krystyna Ptok, najpilniejszym do realizacji postulatem jest zmiana ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która obecnie pomija doświadczenie i posiadane kwalifikacje pielęgniarek i położnych. Konieczne jest także przywrócenie norm zatrudnienia, zapewniających bezpieczeństwo zdrowotne pacjentom i bezpieczne wykonywanie zawodów medycznych.
Dla środowiska istotne są również zwiększenie liczby pielęgniarek i położnych do poziomu średniej europejskiej oraz uznanie zawodów medycznych w publicznej ochronie zdrowia za zawody deficytowe. Krystyna Ptok zwraca też uwagę, że pielęgniarki i położne potrzebują ochrony przed hejtem i agresją oraz – tak jak medycy pracujący w systemie zmianowym – zapewnienia urlopu zdrowotnego dla poratowania zdrowia. Z kolei dla emerytowanych medyków pracujących w publicznej ochronie zdrowia postulowany jest dodatek motywacyjny. Niezbędne jest także urealnienie wyceny świadczeń zdrowotnych w publicznej ochronie zdrowia i realizacja „Polityki Wieloletniej Państwa na Rzecz Pielęgniarstwa i Położnictwa w Polsce”. „Postulaty zostały opracowane na podstawie informacji zgłaszanych bezpośrednio przez członków OZZPiP przez telefon czy e-mail do biura związku oraz pośrednio przez przewodniczących regionów podczas posiedzeń Zarządu Krajowego” – wskazuje Krystyna Ptok.
Zmęczone i wyczerpane
Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych silnie podkreśla wpływ pandemii COVID-19 na kondycję psychiczną pielęgniarek i pielęgniarzy oraz konsekwencje tego dla polskiego systemu ochrony zdrowia.
– Deficyty kadrowe w naszej grupie zawodowej pogłębiają się, co jeszcze bardziej uwidoczniła obecna pandemia. Gdyby nie olbrzymie poświęcenie naszych przedstawicieli, pracujących często po kilkaset godzin w miesiącu w kilku miejscach pracy, doszłoby dosłownie do zapaści i paraliżu systemu – powiedziała Krystyna Ptok.
– Pielęgniarki i położne są śmiertelnie zmęczone i wyczerpane. Konsekwencje takiego stanu to czarny scenariusz dla pacjentów i personelu. Ministerstwo Zdrowia musi sobie uświadomić, że system stoi nad przepaścią. Konieczna jest potężna inwestycja w kadry i spełnienie naszych postulatów. Żeby do tego doszło, resort musi zrozumieć grozę obecnej sytuacji i podjąć realną współpracę, zamiast walczyć z organizacjami związkowymi i samorządami zawodowymi - dodała.
Rok 2022 w pokoju, bez eksperymentów, za to w dialogu
Pytana o to, czego życzyłaby sobie w 2022 r., zarówno zawodowo, jak i prywatnie, Krystyna Ptok odpowiada:
– Zawodowo, największym życzeniem byłby dzień, w którym Ministerstwo Zdrowia przestałoby eksperymentować na systemie szpitali kolejne gabinetowe wymysły, a premier miał czas, aby spotkać się z nami, wysłuchać postulatów środowiska i podjąć realny dialog w szukaniu rozwiązań najlepszych dla pacjentów i pracowników ochrony zdrowia.
W życzeniach prywatnych Krystyna Ptok odniosła się do wojny w Ukrainie:
– Rok temu powiedziałabym, że chcielibyśmy powrotu normalności sprzed pandemii. Jeszcze kilka tygodni temu nasze życie zawodowe i prywatne »kręciło się« wokół COVID-19. Dzisiaj bardzo poważnie zabrzmi coś, co nie tak dawno wydawało się banałem: żeby na świecie zapanował pokój, żeby kolejne pokolenia nie musiały poznawać na nowo strasznego słowa “wojna”.
Krystyna Ptok jest pielęgniarką, a także mgr. socjologii, przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, wiceprzewodnicząca Forum Związków Zawodowych, członkinią Rady Dialogu Społecznego.
Źródło: Puls Medycyny