Krem z filtrem nie zabezpieczy przed czerniakiem
Rośnie liczba zachorowań na czerniaka wśród młodych osób. Dotychczas pacjenci, którzy się do nas zgłaszali, byli najczęściej w wieku 40-50 lat. Teraz granica wieku zaczyna się powoli przesuwać w dół. Od 2-3 lat obserwujemy ponadto więcej zaawansowanych zmian skórnych.
Najbardziej niebezpieczne jest szybkie opalanie się po dłuższej przerwie i zbyt częste korzystanie z solarium. Jako onkolog radzę unikać bezpośredniego wystawiania się na słońce w godzinach, gdy jego promieniowanie jest najbardziej niebezpieczne, czyli między 10.00 a 15.00. Można to zrobić zakładając ubranie ochronne. Nie było dotąd żadnego badania, które potwierdziłoby, że kremy z filtrem zabezpieczają przed powstawaniem czerniaka skóry. Przed rakami skóry i specyficznymi zmianami skóry - tak, ale nie przed czerniakiem.
Kremy pomagają zapobiec oparzeniom słonecznym, ale nie są niestety panaceum. Poza tym osoby, które używają kremów z filtrem, zazwyczaj przebywają na słońcu dłużej, a więc są narażone na pewną część widma promieniowania ultrafioletowego, która nie jest blokowana przez krem z filtrem.
Piękna opalenizna nie jest wyrazem zdrowia, lecz ostrzeżeniem organizmu: uwaga, pochłonąłeś już wystarczającą ilość promieniowania ultrafioletowego. Oparzenie skóry to już ostry dzwonek: za dużo tego promieniowania!
W Stanach Zjednoczonych w 2005 r. po raz pierwszy odnotowano zmniejszenie zgonów kobiet z powodu czerniaka. To efekt tego, że kobiety dokładnie się obserwują i częściej badają. Dlatego doradzam wszystkim osobom, które nadużywają kąpieli słonecznych czy opalania w solariach, by regularnie odwiedzały dermatologa lub onkologa, który dermatoskopem zbada każde znamię.
Czytaj również:
Nowe otwarcie w leczeniu czerniaka
Niebezpieczne słońce: jak chronić skórę latem?
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: dr Zbigniew Nowecki, Klinika Nowotworów Tkanek Miękkich i Kości, Centrum Onkologii w Warszawie