Kraska: szczepienia muszą przyspieszyć, rozmawiamy też z medykami o płacach
Wiceminister zdrowia przyznał, że obecne wolne tempo szczepień może skutkować wysokim wzrostem zakażeń jesienią. Tymczasem na ten okres zaplanowany jest protest medyków.
Wiceminister Waldemar Kraska w programie “Kwadrans polityczny” na antenie TVP1 odniósł się do pojawiających się nowych mutacji SARS-CoV-2: wariantu Delta odpowiedzialnego za wzrost zakażeń w Europie i na świecie oraz wariantu Lambda.
Kraska: niechęć do szczepień to źle rozumiana wolność
Delta odpowiada obecnie za 80 proc. wszystkich zakażeń w Polsce. Dotychczas, jak poinformował wiceminister zdrowia, odnotowano w naszym kraju 24 przypadki zakażeń mutacją Gamma, 46 wariantem Beta i jedno zakażenie Lambdą (odnotowane w czerwcu, ognisko szybko opanowano).
- Każdy wirus mutuje, to naturalne w przebiegu epidemii. Widać to na przykładzie grypy, której wirus także mutuje, po prostu łagodniej. (…) Podobnie jest w przypadku SARS-CoV-2, choć tu pojawianie się nowych mutacji jest rzadsze. To co może nas niepokoić to fakt, że wobec nowych wariantów szczepionki będące obecnie w użyciu mogą okazać się nieskuteczne - powiedział Waldemar Kraska.
Dodał jednak, że dostępne badania nie potwierdzają braku skuteczności stosowanych dziś szczepionek przeciwko COVID-19 wobec nowych wariantów.
- Trudno przewidzieć jak wirus będzie mutował - zaznaczył.
Wiceminister dodał, że jeśli w ciągu kilku najbliższych tygodni przynajmniej kilka milionów Polaków nie zaszczepi się przeciwko COVID-19, mogą ziścić się prognozy ekspertów: nawet 14 tysięcy zakażeń dziennie i wzrost liczby hospitalizacji oraz zgonów. Wobec tych prognoz niechęć do szczepień, zdaniem Waldemara Kraski, to źle rozumiana wolność.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Antyszczepionkowcy wszczęli awanturę przed punktem szczepień. Niedzielski dziękuje policji, Kraska "przerażony"
- Jeżeli chcę być wolny i szanować drugiego człowieka, to tym bardziej powinienem się zaszczepić, być bezpiecznym i nie narażać innych osób, z którymi mam kontakt. Dotychczas aktywność ruchów antyszczepionkowych ograniczała się do produkowania fake newsów, w tej chwili przerodziła się w ataki fizyczne na punkty szczepień i ich pracowników, co obserwowałem z przerażeniem - powiedział wiceminister.
Zapewnił, że służby mundurowe intensywnie pracują, aby do incydentów takich jak w Zamościu ponownie nie doszło.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obowiązkowe szczepienia medyków niemal pewne. Co z trzecią dawką szczepionki?
MZ nie przerwało rozmów z medykami
Czy wobec prognozowanego jesienią wzrostu zakażeń SARS-CoV-2 i zachorowań na COVID-19 polska ochrona zdrowia jest dobrze przygotowana? Warto w tym kontekście przypomnieć, że na 11 września wspólny protest zapowiedzieli przedstawiciele zawodów medycznych. Kością niezgody pomiędzy medykami i resortem są, od dawna, kwestie płacowe. Wiceminister Kraska twierdzi, że rozmowy nadal się toczą.
- One cały czas się toczą. To jest Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia, który pierwotnie obradował o tzw. płacach minimalnych, one już weszły (od 1 lipca - red.). W tej chwili rozmawiamy o wzroście płac we wszystkich grupach. (…) To dobra płaszczyzna do negocjacji. (…) Nie ulica, ale rozmowy przy stole i wymiana argumentów merytorycznych jest najważniejsza. Emocje nie są dobrym doradcą. Do 11 września mamy jeszcze dużo czasu, myślę że uda nam się dojść do porozumienia - wskazał Waldemar Kraska.
Wiceminister przyznał, że w przypadku ratowników medycznych dochodziło do nieporozumień w kwestii wypłacania dodatków i wynagrodzeń o prawidłowej wysokości. Zdaniem Waldemara Kraski powodem był skomplikowany dla pracodawców mechanizm naliczania pensji, ale dziś ten problem został już, jak twierdzi, rozwiązany.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Będzie protest pracowników ochrony zdrowia. Znamy datę i postulaty
Źródło: Puls Medycyny