Koszyk świadczeń poczeka na wdrożenie

Anna Gwozdowska
opublikowano: 13-06-2007, 00:00

Wielka premiera koszyka świadczeń gwarantowanych odbędzie się 30 czerwca, ale już dziś wiadomo, że jego wprowadzenie przeciągnie się nawet do 2009 r.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, prace nad koszykiem usług medycznych gwarantowanych w ramach powszechnej składki ubezpieczenia zdrowotnego opóźniły się o kilka miesięcy. Już w 2005 r., a potem wielokrotnie w 2006 r. minister zdrowia Zbigniew Religa zapewniał, że agencja ma na ukończenie koszyka czas do wiosny 2007 r. W pierwszym kwartale br. koszyk miał już zostać przekazany do konsultacji społecznych.
Kilka miesięcy opóźnienia najprawdopodobniej odwlecze wprowadzenie koszyka w życie. Według dyrektora Agencji Oceny Technologii Medycznych Waldemara Wierzby, ze względu na wakacyjną przerwę w pracach parlamentarnych, nie ma większych szans na to, aby Sejm zdążył na czas uchwalić potrzebną do wprowadzenia koszyka nowelizację ustawy o finansowaniu świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych. Narodowy Fundusz Zdrowia nie będzie więc miał podstawy do przygotowania nowych zasad kontraktowania świadczeń na 2008 r. "Dlatego wejście koszyka od przyszłego roku będzie bardzo trudne. Nie wiem, czy wejdzie od 2009 r., może to się stanie trochę wcześniej" - przyznał w rozmowie z Pulsem Medycyny Waldemar Wierzba.

Policzą koszty

Jak ujawnia W. Wierzba, w pakiecie dokumentów, które minister Z. Religa przedstawi pod koniec czerwca w Sejmie, jest też projekt zmiany rozporządzenia dotyczący liczenia kosztów w zakładach opieki zdrowotnej. "To zupełnie inne podejście, oparte na szacowaniu kosztów konkretnych świadczeń. Zapomnijmy o potworkach językowych typu osobodzień czy kobietolata - zapewnia W. Wierzba. - Nowy system wyliczeń wpłynie na urealnienie kosztów świadczeń zdrowotnych, bo na razie dyrektorzy, którzy chcą liczyć koszty świadczeń to hobbyści".
W przyjętej przez AOTM metodologii, w koszty świadczeń będzie trzeba wliczać wszystko, co ma znaczenie dla ich wykonywania, także kwalifikacje personelu i czas leczenia. "Dyrektorzy szpitali zyskają dobre narzędzie do rozliczania pracy lekarzy - zapewnia W. Wierzba. - Moim zdaniem, ich wynagradzanie powinno zależeć właśnie od wykonanej pracy, np. od liczby operacji. Przecież nie wszyscy specjaliści muszą zarabiać równo po 7,5 tys. zł". Według W. Wierzby, wycena świadczeń z koszyka finansowanego ze środków publicznych wpłynie także na sposób szacowania kosztów w niepublicznych ZOZ-ach.

Można myśleć o dodatkowych ubezpieczeniach

Szef AOTM potwierdził także, iż konstrukcja koszyka umożliwi wprowadzenie ubezpieczeń dodatkowych. Procedury, które znajdą się w koszyku, będą miały swoje droższe lub czasem nowocześniejsze odpowiedniki, które nie będą finansowane w ramach powszechnego ubezpieczenia. Takie płatne procedury, tworzące tzw. koszyk ponadstandardowy, mogą zostać objęte ubezpieczeniem dodatkowym.
W maju 2006 r. Zbigniew Religa deklarował, że w czasie kiedy zostanie przedstawiony koszyk, resort zdrowia zgłosi także projekt ustawy o dobrowolnych, dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. Minister szacował wtedy, że przy okazji wprowadzenia koszyka i ubezpieczeń dodatkowych wpłynie do systemu minimum 2 mld zł. W. Wierzba nie chciał ujawnić, czy plany wprowadzenia ubezpieczeń są nadal aktualne. "To już zależy od decyzji politycznej" - stwierdził.
Podsekretarz stanu w resorcie zdrowia Jarosław Pinkas jest dobrej myśli. "Według mojej oceny, projekt na pewno będzie, choć prace nad nim jeszcze się nie zaczęły" - powiedział J. Pinkas.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.