Kontrola czasu pracy zgodna z prawem

Mariola Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 07-10-2009, 00:00

Elektroniczne systemy rejestracji czasu pracy w polskich szpitalach zyskują na popularności. Dyrektorzy tłumaczą, że nie chcą stawiać przy drzwiach dodatkowych stróżów i bawić się w łapanie niezdyscyplinowanych pracowników, a Państwowa Inspekcja Pracy coraz głośniej domaga się rzetelnej ewidencji. Sądy pracy w elektronicznej kontroli czasu pracy nie widzą nic złego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Sąd pracy odrzucił 30 września br. pozew Leszka Majkowskiego, szefa Wielozakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia w Specjalistycznym Szpitalu im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu, który zaskarżył decyzję swojego pracodawcy dotyczącą wprowadzenia elektronicznego systemu ewidencjonowania czasu pracy z kartą biometryczną.

W opinii Majkowskiego, system został wprowadzony niezgodnie z prawem, ponieważ dyrekcja szpitala nie przeprowadziła negocjacji ze związkami zawodowymi, nie wprowadziła odpowiedniej zmiany w regulaminie pracy, a na dodatek - żądając od pracowników danych biometrycznych - złamała Kodeks pracy.

Czytaj artykuły na ten temat:
Kontrola czasu pracy: Wielki Brat czuwa
 
Sąd uznał jednak, że nie ma podstaw do zajęcia się tą sprawą, ponieważ Majkowski nie jest osobą poszkodowaną - nie został pozbawiony wynagrodzenia, ani wyrzucony z pracy za to, że nie chciał odebrać swojej karty. Legalnością zastosowanej w szpitalu rejestracji czasu pracy w ogóle się nie zajął.

"Jestem zawiedziony sposobem postępowania sądu, który jedną sprawę rozpatruje, a druga go w ogóle nie interesuje" - powiedział Pulsowi Medycyny Leszek Majkowski. Nie wyklucza złożenia w tej sprawie kolejnego pozwu.

Nowy system monitorowania czasu pracy działa w wałbrzyskim szpitalu już od kwietnia br. Leszek Majkowski jako jedyny z 1250-osobowej załogi przez wiele tygodni zwlekał z odebraniem swojej karty biometrycznej. Zrobił to dopiero w sierpniu, na wyraźne polecenie dyrekcji szpitala, w obawie, że zostanie mu wstrzymana pensja. Nie wycofał się jednak z zaskarżenia do sądu decyzji o wprowadzeniu elektronicznej ewidencji. Skierował tę sprawę również do Państwowej Inspekcji Pracy i Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Czytaj też:
Karty czasu pracy?Tak!

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mariola Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.