Nowa szczepionka przeciw wściekliźnie

dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 07-10-2009, 00:00

Amerykańscy uczeni opracowali szczepionkę przeciwko wściekliźnie na tyle immunogenną, że do uodpornienia wystarcza podanie tylko jednej jej dawki. Jeśli dalsze badania potwierdzą skuteczność i bezpieczeństwo stosowania nowego preparatu, będzie go można stosować zamiast szczepionki obecnie dostępnej na rynku, która wymaga aż sześciokrotnego podania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wścieklizna jest chorobą wirusową wywoływaną przez wirusa ssRNA, nazwanego RABV (rabies virus), należącego do rodziny Rhabdoviridae. Do zakażenia nim dochodzi przez kontakt bezpośredni, tzn. przez pokąsanie lub oślinienie przez chore zwierzę uszkodzonej skóry. Możliwe jest też - choć u człowieka zdarza się bardzo rzadko - zakażenie drogą kropelkową poprzez wdychanie aerozolu odchodów nietoperzy w jaskiniach.

Choroba występuje u 15-20 proc. osób wystawionych na ekspozycję. Wirus wścieklizny atakuje komórki układu nerwowego, zwłaszcza komórki istoty szarej mózgu. Choroba cechuje się długim okresem utajenia, trwającym od jednego do trzech miesięcy. W początkowym okresie inkubacyjnym u ludzi występują objawy ogólne, takie jak gorączka i uczucie zmęczenia. Ogromne znaczenie ma w tym czasie ocena prawdopodobieństwa wystąpienia choroby.
U osób z podejrzeniem zakażenia wirusem RABV stosuje się tzw. uodpornienie czynno-bierne, polegające na podaniu antytoksyny oraz serii szczepionek.

Według rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), konieczne jest podanie sześciu dawek obecnie dostępnej na rynku szczepionki przeciwko wściekliźnie. Uodpornienie organizmu, już po ekspozycji na wirusa, możliwe jest dzięki długiemu okresowi wylęgania choroby.

Każdego roku z powodu wścieklizny umiera na świecie 40-70 tys. osób, a większość z tych zgonów dotyczy osób poniżej 15. roku życia. Choroba zbiera śmiertelne żniwo przede wszystkim w krajach rozwijających się, gdzie podawanie osobom po ekspozycji na wirusa wścieklizny sześciu dawek szczepionki w określonych odstępach czasu jest bardzo często niemożliwe. Dlatego naukowcy na świecie poszukują tańszego i prostszego schematu szczepień przeciwko wściekliźnie.

Stosowana obecnie szczepionka zawiera inaktywowane wirusy wścieklizny. Nowa szczepionka, opracowana przez naukowców z Jefferson Vaccine Center, zawiera wirusy żywe, genetycznie zmodyfikowane. Wchodzące w skład tego preparatu wirusy RABV są znokautowane w genie M kodującym białko macierzy, a tym samym pozbawione zdolności do replikacji.

Dotychczasowe doświadczenia prowadzone na myszach i małpach naczelnych wskazują, że podanie szczepionki wywołuje natychmiastową, silną odpowiedź immunologiczną organizmu. Odpowiedź ta jest na tyle duża, że do uodpornienia wystarcza jedna dawka szczepionki. Co więcej, nowa szczepionka okazała się skuteczna, gdy podawano ją zarówno po ekspozycji na wirusa wścieklizny, jak i przed ekspozycją. Oznacza to, że być może będzie można ją stosować do prowadzenia rutynowych szczepień profilaktycznych.

Badania nad nową szczepionką przeciwko wściekliźnie są wspomagane finansowo przez amerykański Narodowy Instytut Zdrowia.

Źródło: J. Inf. Dis. 2009, 200: 1251-1260.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.