Kontrakty dyżurowe

Sławomir Molęda
opublikowano: 10-07-2002, 00:00

,Jesteśmy lekarzami. Zaproponowano nam częściowe odstąpienie od umowy o pracę, tzn. kontrakty dyżurowe. Pośrednikiem w tej formie zatrudnienia jest NZOZ. Podpisaliśmy umowę cywilnoprawną z NZOZ-em jako osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej, a nie jako posiadacze gabinetów prywatnych. Prawnik firmy twierdzi, że możemy rozliczać się na PIT-52, ale informacje, które uzyskujemy na ten temat w Urzędzie Skarbowym są sprzeczne. Jeszcze trudniej jest w ZUS-ie, który upiera się, że jest to umowa zlecenie. Gdyby tak było, nie moglibyśmy rozliczać się poprzez PIT-52, podatek i składkę zdrowotną opłacałby NZOZ, a nasze dochody byłyby niższe. Obawiamy się, że nasz sposób rozliczania może być w przyszłości kwestionowany przez Urząd Skarbowy" - napisali pracownicy jednego z ZOZ-ów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zatrudnienie w opisanej formie, o ile nie jest zatrudnieniem w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy (praca określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem), kwalifikuje się do ogólnej kategorii umów o świadczenie usług. Umowy tego typu traktuje się najczęściej jako umowy zlecenia, chyba że uregulowane są odrębnymi przepisami, tak jak np. umowa o udzielenie zamówienia na świadczenie zdrowotne z art. 35a ustawy o ZOZ-ach. Ponieważ zamówień na świadczenia zdrowotne mogą udzielać wyłącznie SP ZOZ-y oraz ich organy założycielskie, wnioskuję, że z umowami takimi w omawianym przypadku zatrudnienia w NZOZ-ie nie mamy do czynienia.
Jeżeli kontrakty dyżurowe lekarzy polegają na osobistym wykonywaniu usług wyłącznie dla potrzeb NZOZ-u i lekarze nie wykonują tego samego rodzaju usług na rzecz ludności, to kwalifikują się one do działalności wykonywanej osobiście. Koszty uzyskania przychodów z tego tytułu zostały określone w ryczałtowej wysokości 20 proc. przychodu. Jeżeli lekarz udowodni, że jego koszty przekraczały 20 proc., to przyjmuje się koszty w wysokości faktycznie poniesionej.
Zaliczki na podatek w wysokości 20 proc. należności pomniejszonej o koszty uzyskania przychodów oraz potrącone składki na ZUS odprowadza NZOZ. Ma on taki obowiązek wobec wszystkich zatrudnionych na umowy cywilnoprawne, chyba że osoba zatrudniona złoży oświadczenie, że wykonywane przez nią usługi wchodzą w zakres prowadzonej działalności gospodarczej. Podobne oświadczenie może złożyć lekarz prowadzący prywatną praktykę, ponieważ wykonywanie wolnego zawodu traktowane jest przez urzędy skarbowe na równi z prowadzeniem działalności gospodarczej. Skoro jednak Czytelnicy nie prowadzą prywatnej praktyki, to nie mogą rozliczać się samodzielnie.
Jaki PIT?
Rozliczenie na podstawie deklaracji PIT-52 dotyczy podatników, uzyskujących dochody z działalności wykonywanej osobiście, lecz tylko takich, którzy otrzymują te dochody bez pośrednictwa płatników. W omawianym przypadku sytuacja musiałaby wyglądać w ten sposób, że za kontrakty nie płaciłby lekarzom zatrudniający ich ZOZ, lecz inny podmiot. Nie wiem, czy takie rozwiązanie byłoby możliwe bez naruszenia przesłanek zatrudnienia w ramach działalności wykonywanej osobiście, co przecież skutkowałoby koniecznością podjęcia działalności prywatnej. Rozliczenie na podstawie PIT-52 ma bardzo ograniczone zastosowanie, najczęściej do rozliczeń związanych z usługami dotyczącymi nieruchomości.
Składki na ZUS
Domyślam się, że powodem determinacji, z jaką zainteresowani lekarze pragną rozliczać się osobiście na podstawie PIT-52, jest przekonanie, że oznaczałoby to brak obowiązku opłacania składek na ZUS, które nie występują na formularzu. Tak jednak nie jest. Obowiązek ubezpieczenia opiera się na przepisach ubezpieczeniowych, nie podatkowych. Jeżeli uda się przekonać ZUS, że zawarte kontrakty dyżurowe nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia, to składka nie będzie opłacana, bez względu na formę rozliczenia podatku, więc także nie będzie potrącana przez NZOZ.
W omawianym przypadku składek na ubezpieczenia społeczne nie da się uniknąć, ponieważ w art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych mowa jest nie tylko o umowach zlecenia, ale i o innych umowach o świadczenie usług, do których zawarte kontrakty niewątpliwie się zaliczają.
Co do składki zdrowotnej, to w art. 8 pkt 1 lit. e ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym mowa jest tylko o umowach zlecenia. Tego ubezpieczenia można więc próbować uniknąć, powołując się na to, że kontrakt nie jest umową zlecenia i wskazując różnicę w brzmieniu przytoczonych przepisów.




Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.