Koniec ze skansenem Europy
Prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii w Uniwersyteckim Centrum Medycznym w Gdańsku, komentuje wyniki sejmowego głosowania nad restrykcyjną wersją ustawy antynikotynowej.
Wybrano mniejsze zło, bo ustawa, którą Sejm przyjął w pierwszej wersji, kompletnie nie miała sensu. Jako współautor tej ustawy jestem z nią emocjonalnie związany. Trzy lata temu przygotowywałem dla Sejmu poprzedniej kadencji projekt nowelizacji, który był oparty na doświadczeniach innych krajów. Wydawało mi się, że można to zrobić także w Polsce. Sejm poprzedniej kadencji nie zdążył jednak sprawy załatwić i trzeba było zaczynać wszystko od nowa.
Trwało to koszmarnie długo - dwa lata dla nowelizacji, która zawiera dwie strony rzadko zapisanego tekstu! Przyczyną było bardzo silne lobby tytoniowe, które używało wszelkich możliwych forteli, żeby to opóźnić, zrobiono z tego rozgrywkę polityczną. A jednocześnie lobbyści dopięli swego: przekonali posłów do ustawy, która nie miała absolutnie żadnego sensu.
Pomimo że wyglądało to bardzo źle, podjęliśmy jeszcze próbę przekonania posłów - przygotowaliśmy wersję, która pozwoliła z jednej strony zachować im twarz, a z drugiej spełnić podstawowy cel, czyli zapewnić ochronę ludzi przed biernym paleniem. I w zasadzie przyjęta ustawa spełnia te warunki. Nie jest idealna, są pewne rzeczy, które nie powinny mieć miejsca - np. nie wiadomo, dlaczego vacatio legis dla tak prostej sprawy ma trwać aż dwa lata, skoro nie wymaga żadnych wielkich przygotowań technicznych - ale i tak możemy powiedzieć, że to ogromny sukces. Za dwa lata Polska przestanie być skansenem Europy.
Czytaj również:
Wyszliśmy obronną ręką - komentarz Konstantego Radziwiłła, wiceprezesa Naczelnej Rady Lekarskiej
Jesteśmy od leczenia - komentarz Andrzeja Wiśnickiego, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Rydygiera w Toruniu
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii w Uniwersyteckim Centrum Medycznym w Gdańsku