Koncern pozwał profesora

Ewa Stępień, Lublin
opublikowano: 01-03-2006, 00:00

Francuski koncern farmaceutyczny pozwał do sądu prof. Andrzeja Gregosiewicza, kierownika Kliniki Ortopedii Dziecięcej Akademii Medycznej w Lublinie. Firma zarzuciła mu naruszenie dóbr osobistych w wypowiedziach prasowych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Profesor mówił w nich, że lek homeopatyczny oscillococinum może zawierać wirusa ptasiej grypy, ponieważ jest produkowany z serca i wątroby dzikiej kaczki. „Koncern domaga się przeprosin w lokalnych mediach oraz wpłacenia na cele społeczne 10 tys. zł" - powiedziała Pulsowi Medycyny 22 lutego Barbara du Chateau, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie.
Profesor nie czuje się winny. „Pozywają mnie za sprawę, w której to ja mam rację. Jestem pewien swego" - skomentował krótko A. Gregosiewicz.
Krytyczne wypowiedzi prof. A. Gregosiewicza pojawiły się w ubiegłym roku wraz z tematem ptasiej grypy. Lekarz zaatakował nie tylko producentów leków homeopatycznych, ale także polskich parlamentarzystów. Złożył nawet doniesienie do prokuratora generalnego o popełnieniu przestępstwa przez posłów. Według niego, uchwalili oni ustawę zezwalającą zagranicznym firmom wprowadzenie do naszych aptek produktów homeopatycznych zagrażających zdrowiu i życiu, w tym popularnego oscillococcinum. Argumentował wówczas, że homeopatyczny specyfik jest produkowany z serca i wątroby dzikiej kaczki, dlatego może zawierać materiał genetyczny wirusa ptasiej grypy. Przestrzegał przed przyjmowaniem tego preparatu. A całą homeopatię nazwał „ordynarnym oszustwem".

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Stępień, Lublin

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.