Kłopoty dziecięcego szpitala
Lubelski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia oskarżył Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie o nadużycia finansowe na kwotę 4 mln zł. Kontrola NFZ objęła lata 2004-2005.
Jerzy Szarecki, dyrektor DSK tłumaczy nieprawidłowości błędami w szpitalnym systemie informatycznym. "System wykazał w sprawozdaniu do zapłaty, że np. Jaś był podwójnie hospitalizowany, a nie wykazał w ogóle pobytu Małgosi - wyjaśnia J. Szarecki. - Fundusz zdrowia cofnął pieniądze z podwójnej hospitalizacji Jasia, ale już nie chciał zapłacić za wyleczenie Małgosi".
Dyrektor Jerzy Szarecki dodaje, ze błędy powstały na skutek pracy nowej kadry statystyków medycznych, krótkiego okresu wdrażania rozliczeń w formie elektronicznej oraz brakiem informacji zwrotnych z funduszu zdrowia o nieprawidłowościach w sprawozdaniach.
Dokumenty z kontroli przejrzała policja. "Nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. Dlatego nie będziemy w tej sprawie wszczynać dochodzenia - przekazał Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji. Pieniędzy ze szpitala nie wyprowadzono. Wydano je na leczenie dzieci". Podobnie postąpiła policja w kilku innych przypadkach o zwrot pieniędzy do funduszu w innych miastach w Polsce.
Mimo to Narodowy Fundusz Zdrowia jest nieustępliwy i żąda zwrotu bezpodstawnie, jego zdaniem, wypłaconych 4 mln zł. "Jeżeli szpital nie odda nam pieniędzy, potrącimy je z kontraktu" - mówi E. Lasota.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Stępień, Lublin