Kary UOKiK za sprzedaż pozytywnych opinii o lekarzach. Będą zmiany w prawie
Opinie o lekarzu można kupić na stronach przypominających internetowy butik - w kilka minut doktor może zyskać masę pochwał od nieistniejących pacjentów - pisze piątkowa (16 grudnia) "Gazeta Wyborcza" w swoim warszawskim dodatku. Są już pierwsze kary UOKiK i zapowiedź, że od 1 stycznia 2023 r. każda firma, która publikuje recenzje w internecie, będzie musiała informować, jak weryfikuje ich autentyczność.

"GW" informuje, że w listopadzie portal Znany Lekarz przesłał zawiadomienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, prosząc o konkretne działania w sprawie wpisów. Serwis domagał się regulacji i zdecydowanego ścigania właścicieli stron, którzy oferują usługę polegającą na zamieszczaniu opinii o lekarzach.
Jak czytamy na stronie UOKiK, Opinie.pro i SN Marketing to pierwsze spółki ukarane przez prezesa UOKiK za handel nieprawdziwymi recenzjami i ocenami zamieszczanymi w internecie. Oferowane przez nie opinie były fikcyjne i wprowadzały konsumentów w błąd co do produktów lub usług.
“Kontrahenci rozliczają się na podstawie wystawianych faktur, bez zawierania pisemnych umów. Handel opiniami odbywa się pakietowo – po 5, 10, a nawet 200 opinii” - czytamy na stronie UOKiK.
Dodano, że Opinie.pro oferuje przedsiębiorcom pozyskiwanie pozytywnych opinii i ocen w wizytówkach Google oraz recenzji na Facebooku. Wcześniej w ofercie firma miała także opinie w portalach Tripadvisor, Ceneo, Oferteo i ZnanyLekarz. Dodatkowo przedsiębiorcy mogą wykupić polubienia tych komentarzy.
Kary UOKiK mogą także dotknąć kupujących pozytywne opinie
"Podszywanie się w komentarzach może zostać uznane za nieuczciwą praktykę biznesową" – informuje gazeta. Cytuje informację z departamentu komunikacji UOKiK: "Działania UOKiK mogą objąć zarówno przedsiębiorców piszących opinie na zamówienie, jak i tych, którzy je kupują. W zależności od okoliczności czy skali działania może to być wezwanie w sprawie ochrony zbiorowych interesów konsumentów albo wszczęcie postępowania".
"To ostatnie może się zakończyć decyzją z nakazem zaniechania stosowania praktyki oraz karą finansową do 10 proc. rocznego obrotu. Taką karę – w wysokości 70 tys. zł – dostał właśnie właściciel jednej ze stron piszących fikcyjne komentarze m.in. dla Znanego Lekarza" – czytamy.
Będą nowe przepisy ws. opinii w internecie
- Publikowanie w internecie fałszywych opinii to szczególnie naganne zjawisko. W ten sposób konsumenci wprowadzani są w błąd, a ich decyzje zakupowe ulegają zniekształceniu. To także nie fair wobec konkurencji – uczciwych przedsiębiorców, którzy nie kupują ocen, przez co mogą być np. słabiej pozycjonowani w wyszukiwarkach internetowych – mówi Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
W przypadku Opinie.pro kara to 40 tys. zł, spółka musi też zaniechać kwestionowanej praktyki.
Od 1 stycznia 2023 r. zaczną w Polsce obowiązywać przepisy unijnej dyrektywy Omnibus, która zakłada większą przejrzystość zakupów w internecie. Jedną z ważnych zmian jest uregulowanie kwestii związanych z recenzjami konsumentów. Każdy przedsiębiorca, który udostępnia opinie na swojej stronie, będzie musiał informować, jak weryfikuje ich autentyczność, czyli jak sprawdza, czy opinia pochodzi od osoby, która faktycznie kupiła produkt lub skorzystała z usługi.
Źródło: Puls Medycyny