Kadry, głupcze!
Kobiety mają niższe, w porównaniu z mężczyznami o tych samych kwalifikacjach i na tych samych stanowiskach, zarobki. W grupie zawodowej specjalistów, do której zaliczono m.in. nauczycieli i lekarzy, kobieta zarabia średnio o jedną czwartą mniej od mężczyzny. Prof. Magdalena Środa, etyk i filozof, zauważa, że kobiety pełnią zwykle role podrzędne i już na poziomie języka zawody kobiece kojarzą się z troskliwością i brakiem prestiżu, a zawody męskie - z prestiżem i pieniędzmi.
W ochronie zdrowia występuje problem szklanego sufitu, który nie pozwala kobiecie wspiąć się na wyższy szczebel kariery zawodowej, bo tam jest miejsce zarezerwowane dla mężczyzny. Jeśli ktoś nie wierzy, że w medycynie istnieje silne lobby męskie, niech przejrzy listę kierowników zakładów opieki zdrowotnej w Polsce. "Jeśli kobieta chce osiągnąć sukces, musi mieć przede wszystkim odwagę - w walce o swoje, w głoszeniu swoich przekonań, w realizacji swojego celu życiowego" - podkreśla prof. Środa. W środowisku medycznym odważne kobiety są jeszcze w mniejszości. Czy to się zmieni? Bizneswoman Henryka Bochniarz jest przekonana, że mimo wszystko kobiety są skazane na sukces.
Pewnie ma rację, ale ile kobiet, które marzą o karierze chirurga wykonuje ten zawód w Polsce, stojąc z mężczyznami przy stole operacyjnym jak równe z równymi? Chirurdzy biją na alarm, że niedługo nie będzie miał kto operować. Młodzi lekarze nie chcą się dodatkowo kształcić przez 15 lat, bo tyle czasu potrzeba, aby zostać samodzielnym chirurgiem. Byłabym jednak skłonna przyjąć zakład, że gdyby dopuszczono do tej prestiżowej grupy zawodowej więcej pań, gdyby jasno nakreślono dla nich ścieżkę kariery, nie byłoby aż tak dużego kłopotu z kadrami.
Prof. Środa uważa, że od najmłodszych lat u dziewczynek wyrabia się poczucie, iż są takie posłuszne, troskliwe. Więc na przykład rola pielęgniarki jest dla nich jakby stworzona. "A skoro kobiety są z natury takie troskliwe, to właściwie po co im płacić? Prace kobiece, a zwłaszcza prace medyczne o charakterze opiekuńczym, są postrzegane jako naturalne. Nienaturalne i wymagające wielkiego wysiłku wydaje się natomiast fedrowanie, dlatego górnicy zarabiają bardzo dużo" - wyjaśnia Magdalena Środa. Ale pielęgniarki od dawna nie chcą się zgodzić z tak rozpisanymi rolami społecznymi. Mimo wysokiego uznania w oczach pacjentów, ich prestiż zawodowy - określany zakresem czynności, jakie wykonują - wcale nie rośnie. I nic nie wskazuje na to, aby pielęgniarki w Polsce wzorem innych krajów Unii Europejskiej otrzymały dodatkowe uprawnienia. A skoro nie widać także szans na wyższe zarobki w tym zawodzie, trudno się dziwić, że wiele pielęgniarek rozstaje się z misją niesienia pomocy innym, aby pomóc samym sobie.
Ten numer Pulsu Medycyny wydajemy już z myślą o wakacyjnej przerwie. Temat na lato to seriale, z lekarzami w roli głównej oczywiście. Wracamy we wrześniu. Jak co roku przedstawimy wtedy najnowszą edycję Listy płac w ochronie zdrowia 2009.
I jeszcze niespodziewana oferta na lato dla prenumeratorów Pulsu Medycyny: kompendium Medycyna w praktyce 2009 aż o 20 procent taniej. Szczegóły na stronie www.pulsmedycyny.pl.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Magda Sowińska; [email protected]