Jak lepiej i racjonalniej leczyć padaczkę

  • Iwona Kazimierska
opublikowano: 09-07-2012, 11:31

Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym refundacja leków przeciwpadaczkowych nowszej generacji jest uzależniona od rozpoznania u pacjenta padaczki lekoopornej. To niepotrzebny zapis, który należy jak najszybciej zmienić – uważają eksperci.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Taka sytuacja powoduje, że obecny standard leczenia padaczki zdecydowanie odbiega od europejskich norm, gdzie leki przeciwpadaczkowe są refundowane jedynie w zależności od sytuacji klinicznej chorego. W innych krajach lekarz ma możliwość bardziej indywidualnego podejścia do farmakoterapii u konkretnego pacjenta, co zwiększa zarówno skuteczność jak i bezpieczeństwo leczenia. U nas wielu lekarzy boi się wypisywać leki nowszej generacji z refundacją, jeśli w dokumentacji medycznej nie jest wyraźnie napisane, że padaczka jest lekooporna. Obecnie w Polsce refundacja leczenia padaczki w I rzucie ogranicza się do trzech klasycznych substancji obarczonych szerokim spektrum działań niepożądanych.
Pojęcie padaczki lekoopornej stosuje się w Europie w kontekście badań klinicznych lub do określania kryteriów wdrażania innych metod leczenia padaczki, np. metod zabiegowych. Różnicę w stosowaniu tego pojęcia pomiędzy Polską a pozostałymi krajami odzwierciedlają dane z Narodowego Funduszu Zdrowia, według których u nas 50-60 proc. pacjentów ma zdiagnozowaną padaczkę lekooporną, w reszcie Europy tylko 30 proc.


„Określanie pacjenta lekoopornym jest krzywdzące dla niego, powoduje zbędną stygmatyzację, wzmaga poczucie beznadziejności terapii i utratę wiary w jej skuteczność. To niepotrzebny zapis, który należy jak najszybciej zmienić” – uważa prof. dr hab. med. Joanna Jędrzejczak, prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii.
Prof. dr hab. Danuta Ryglewicz, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii, dodaje, że polscy lekarze mają zbyt mały wybór wśród leków pierwszego rzutu w terapii padaczki. „Są tylko trzy takie leki, a u wielu chorych już na początku leczenia wiadomo, po badaniach diagnostycznych, że wskazane jest zastosowanie nowocześniejszych specyfików, nieobjętych refundacją” – wyjaśnia prof. Ryglewicz.


Propozycję rozwiązania problemu przygotowało Porozumienia na Rzecz Chorych na Padaczkę. Proponuje ono dokonanie modyfikacji w rozporządzeniu ministra zdrowia dotychczasowego zapisu jednostki chorobowej „padaczka lekooporna” poprzez usunięcie określenie „lekooporna” oraz zmianę wskazań określonych w decyzjach refundacyjnych z padaczki lekoopornej na padaczkę we wszystkich rzutach leczenia (I, II i III - zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Epileptologii). „Sformułowanie „padaczka we wszystkich rzutach leczenia” pozwoli na doprecyzowanie wskazań do stosowania leków w różnych rodzajach napadów i zespołach padaczkowych, umożliwi rozpoczęcie leczenia (I rzut) oraz racjonalnego stosowania z innymi lekami w terapii dodanej (II, III rzut), a w konsekwencji wpłynie na kontrolę wydatków płatnika i podniesie standardy leczenia padaczki w Polsce” – uważa prof. Jędrzejczak.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.