Internetowa analiza kosztów leczenia
Opolski oddział NFZ uruchomił stronę internetową, dzięki której lekarze będą mogli zapoznać się z finansowymi skutkami podejmowanych przez siebie decyzji o ordynacji leków.
"Chcemy mieć za partnerów świadomych lekarzy, ponieważ dzięki ich świadomości możemy obniżać koszty refundacji, choć w województwie opolskim nie należą one do dramatycznie wysokich. Na tle kraju plasujemy się na drugiej, trzeciej pozycji od końca. Widzimy jednak potrzebę współpracy ze środowiskiem i możliwość dalszego obniżania tych kosztów" - uważa Roman Kolek, zastępca dyrektora ds. medycznych oddziału NFZ w Opolu.
Porównanie do średniej
Portal składa się z dwóch części: dostępnej dla wszystkich lekarzy, w której są zestawienia refundacji średniej dla poszczególnych specjalności medycznych w województwie opolskim oraz drugiej, przeznaczonej dla indywidualnego lekarza. Tam, po zalogowaniu się, konkretny specjalista będzie mógł sprawdzić swoje statystyki dotyczące refundacji i porównać je z ogólnymi tendencjami dla swojej specjalności. Dowie się także, ile recept zostało mu przypisanych w systemie. "Nie chcemy lekarzy pouczać, zwracać uwagi, że odchylają się od normy, a jedynie doinformować" - zapewnia R. Kolek.
Zapowiada, że oddział zadba o pełną anonimowość tych danych. "Nie zależy nam na tym, by lekarze podglądali się nawzajem, ale by porównywali się w stosunku do średniej w swojej specjalności. Dlatego dane identyfikacyjne będą przekazywane każdemu lekarzowi indywidualnie podczas wizyt w oddziale lub w czasie konferencji i szkoleń organizowanych dla poszczególnych grup zawodowych" - mówi R. Kolek.
Hasło dostępu otrzymało już kilkudziesięciu anestezjologów i kardiologów. Dostęp do portalu w najbliższym czasie uzyskają też opolscy alergolodzy, pulmonolodzy i psychiatrzy. Właśnie w psychiatrii są najwyższe koszty refundacji w opolskim oddziale NFZ. rednia kwota za ubiegły rok wyniosła ponad 70 zł w przeliczeniu na jeden lek. Jest to dwukrotnie więcej niż w alergologii czy diabetologii w przeliczeniu na jedną pozycję recepturową.
W portalu będą się z czasem pojawiały kolejne dane, np. o maksymalnych refundacjach w poszczególnych specjalnościach oraz informacje dla pacjentów, np. zestawienie tańszych odpowiedników leków.
Ciekawe dane
Wprowadzenie internetowego analizatora kosztów leczenia w opolskim oddziale NFZ było możliwe dzięki wykorzystaniu rejestru usług medycznych (RUM). Opolskie jest jednym z czterech województw, które mają taki rejestr. Dzięki temu oddział ma bardzo ciekawe dane dotyczące refundacji, np. jest w stanie ocenić wielkość prywatnego rynku recept. "Porównaliśmy refundacje pochodzące od lekarzy ubezpieczenia zdrowotnego związanych z nami umową o udzielanie świadczeń zdrowotnych i koszty refundacji, które generują lekarze w gabinetach prywatnych. Okazało się, że lekarz ordynujący leki w gabinecie prywatnym ma "dłuższy długopis", czyli zapisuje droższe farmaceutyki. Zastanawialiśmy się nad motywacją. W moim przekonaniu, lekarze, którzy ordynują w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, mają większą świadomość, że środki na refundację leków i na ich uposażenia pochodzą z jednego garnka, że to są te same pieniądze" - uważa R. Kolek.
Zdaniem przedstawicieli NFZ, największą korzyścią dla płatnika z uruchomienia portalu będzie zainteresowanie lekarzy problemami refundacji. Portal, który nieoficjalnie działa od połowy maja, 8 czerwca zanotował ponad 800 wejść na stronę internetową ogólnie dostępną i 60 wejść indywidualnych.
Informator o lekach
Ministerstwo Zdrowia przygotowało "Informator o lekach refundowanych". Jego elektroniczna wersja testowa jest dostępna na stronie internetowej www.mz.gov.pl. Resort czeka na uwagi użytkowników o niezbędnych korektach w układzie i zawartości informatora. Zapowiada, że jego wersja finalna zostanie udostępniona na początku lipca. Informator skierowany jest do pacjentów, lekarzy i aptekarzy. Zawiera informacje o najtańszym odpowiedniku danego leku oraz o kosztach ponoszonych przez pacjenta przy zakupie określonego leku refundowanego.Informator o lekach
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska